poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Wyrzucą chorych ze szpitala

Dodano: 26 września 2007, 19:36

W poniedziałek blisko 50 lekarzy odejdzie z pracy, a chorzy stracą opiekę. Dyrekcja chełmskiego szpitala nie ma pieniędzy na podwyżki płac.

Wczorajsze rozmowy z władzami województwa spełzły na niczym.
Lekarze z chełmskiego szpitala żądają podwyżek od 800 do nawet 1,5 tys. zł. Termin wypowiedzeń, które złożyli, mija za cztery dni. Jeśli odejdą, około 150 pacjentów czeka ewakuacja do innych lecznic.
- Z każdym dniem atmosfera jest coraz gorsza - nie ukrywa Mariola Krawiec, pacjentka pulmonologii, czekająca na przeszczep nerki. - Boję się, że będę musiała zmienić szpital. Ale na pewno nie wypiszę się na własną prośbę, tak jak zapowiadają niektórzy. Muszą mnie wyleczyć.
Dyrektor szpitala Mariusz Chudoba jeszcze się łudzi, że lekarze zmienią zdanie. - Mamy czas do niedzieli. O wszystkim mogą zadecydować ostatnie godziny. Choć ja na podwyżki pieniędzy nie mam - podkreśla.
Andrzej Jarzębowski, wicedyrektor Departamentu Zdrowia i Polityki Społecznej Urzędu Marszałkowskiego próbował wczoraj załagodzić sytuację i przekonać lekarzy do wycofania wypowiedzeń. Nie udało mu się. Na domiar złego jego wypowiedzi na temat finansowania służby zdrowia wywołały oburzenie. Lekarze ostentacyjnie wyszli z sali.
- To było po prostu śmieszne - kwituje Piotr Kiwiński, do niedawna przewodniczący związku zawodowego lekarzy. - Kilkadziesiąt minut monologu i zero treści. Jak to możliwe, że dyrektor departamentu zdrowia nie wie, ile zarabiają chełmscy lekarze. Nie można też całą winą obarczać dyrektora. Bo niby skąd on może wziąć pieniądze na nasze podwyżki?

Andrzej Olborski, wicemarszałek województwa lubelskiego twierdzi, że postulaty lekarzy nie mogą być spełnione. - Dopóki nie zostanie podpisany nowy kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia, sytuacja się nie zmieni. Pieniędzy na podwyżki w tym roku nie ma - tłumaczy i dodaje: - Jeśli z powodu ewakuacji któryś z pacjentów ucierpi, odpowiedzialni za to będą lekarze.
Sytuacja w chełmskim szpitalu niepokoi również pielęgniarki i pozostały personel. - Mówi się tu o wszystkim, ale nie o pacjentach - twierdzi Joanna Wójcik, przewodnicząca związku zawodowego pielęgniarek. - Jeśli lekarze odejdą, to właśnie pacjenci najbardziej na tym ucierpią. Póki co, o groźbie ewakuacji staramy się ich nie informować.
A co z pielęgniarkami z oddziałów, które mogą być zamknięte? - Nikt im wypowiedzeń jeszcze nie wręczył. Ale nie wiem, czy w poniedziałek będą miały gdzie i dla kogo pracować - dodaje Wójcik.

Czytaj więcej o:
Dr.Fingerling
Dr.Fingerling
karol
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Dr.Fingerling
Dr.Fingerling (27 września 2007 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Faktycznie to PiS zjebał służbę zdrowia w dwa lata,wcześniej była znakomita.
Rozwiń
Dr.Fingerling
Dr.Fingerling (27 września 2007 o 08:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Dla prawdziwego lekarza nie liczą się pieniądze tylko pacjent.Decydując się na studia wiedzieli że nie będą wiele zarabiali a pomimo to zdecydowali się. TERRORYSCI wracać do pracy pokażcie że macie choć trochę honoru. A jak nie to w kamasze ich!!! Zycie ludzkie jest ważniejsze niż ich zasrane podwyżki.
Rozwiń
karol
karol (27 września 2007 o 08:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A w Pisdu z takim rządzeniem
Rozwiń
czytelnik
czytelnik (27 września 2007 o 08:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Chciałbym poruszyć sprawę ewakuacji szpitala chełmskiego. Czym ma być ona przeprowadzona skoro w Chełmie Stacja Pogotowia Ratunkowego boryka się z notorycznie psującymi się karetkami. Obecnie są zepsute 3 karetki. Najnowsza kupiona zaledwie 3 miesiące temu - zadymiła się i wylał się olej z silnika. Kolumna transportu sanitarnego na ul.Rejowieckiej po prostu ma to gdzieś i wogóle nie przejmują się tą sytuacją wystawiając do taboru karetki kompletnie bez wyposażenia medycznego, ktore mają po kilkanaście lat. Co ma zrobić lekarz lub ratownik który nie ma nic w karetce, chyba tylko modlić się że dowiezie pacjenta żywego. Inny przykład : karetka gaśnie podczas jazdy - kolumna na Rejowieckiej zamiast naprawić usterkę, przerzuca karetkę na transporty międzyszpitalne twierdząc że tam jak zgaśnie to nic się nie stanie. Znam wiele jeszcze takich przykładów niekompetencji mechaników z ulicy Rejowieckiej w Chełmie. To co się tam dzieje woła o pomstę do nieba że taki zakład może jeszcze w dzisiejszych czasach funkcjonować. Ratownicy i lekarze kompletnie nie mają wpływu na działalność serwisu. Co z tego, że kadra jest wyszkolona bardzo dobrze skoro karetka stanie na środku drogi i odmówi posłuszeństwa. Oczywiście wytłumaczenie : można było nie brać niesprawnej karetki, ale co jeśli tam każda karetka jest niesprawna, czym mają jeździć??? wlasnym samochodem ? Jest to niedopuszczalne i niebezpieczne dla życia i zdrowia nie tylko pacjentów ale również personelu medycznego.
Rozwiń
podatnik
podatnik (27 września 2007 o 07:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
RESTRUKTURYZACJĘ w państwowej służbie zdrowia najwyższy czas zacząć
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!