niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Chełm

Wyszedł warunkowo po 20-latach i znów brutalnie zgwałcił

Dodano: 7 lutego 2011, 20:17

Ryszard C. za kratkami spędził 20 lat. Na wolność wyszedł dwa lata temu. (Archiwum)
Ryszard C. za kratkami spędził 20 lat. Na wolność wyszedł dwa lata temu. (Archiwum)

Mężczyzna zwabił młodą lubliniankę do budynku na peryferiach Krasnegostawu. Tam maltretował ją przez kilka godzin. Kobieta cudem przeżyła. To nie pierwsza ofiara tego kryminalisty. Poprzednią najpierw zgwałcił, potem udusił.

52-letni Ryszard C. z Krasnegostawu został zatrzymany następnego dnia po napadzie. – Usłyszał zarzut wielokrotnego zgwałcenia. Przyznał się – mówi Andrzej Stasieczek, prokurator rejonowy w Krasnymstawie.

Mężczyzna został aresztowany na trzy miesiące. Trafił też na badania psychiatryczne do Warszawy. Tuż po zatrzymaniu sugerował bowiem śledczym, że może popełnić samobójstwo.

Swoją ofiarę gwałciciel znalazł dzięki ogłoszeniu w gazecie. 25-latka z Lublina, mężatka, matka 9-miesięcznego dziecka, dała anons, że szuka pracy jako kelnerka na weselach. Zgłosił się Ryszard C. Powiedział, że wydaje za mąż córkę i szuka pomocy podczas przyjęcia.

W sobotę, 22 stycznia, lubliniankę przywiózł do Krasnegostawu jej mąż. Przy jednym z supermarketów 25-latka przesiadła się do auta Ryszarda C. Ten po drodze stwierdził, że musi wstąpić do domu, aby się przebrać. Potem mieli pojechać do lokalu weselnego. Nigdy tam nie dotarli. Ryszard C. wywiózł kobietę na peryferie miasta.

W budynku, w którym koczował pod nieobecność swojego kuzyna, skuł ręce kobiety kajdankami, związał jej nogi taśmą i rzucił na łóżko. Przez wiele godzin brutalnie gwałcił. Po wszystkim kazał ofierze wysłać SMS-a do męża, żeby po nią przyjechał i czekał przy supermarkecie. Podwiózł tam swoją ofiarę i odjechał.

Policjanci zatrzymali Ryszarda C. następnego dnia. – Grozi mu 10 lat pozbawienia wolności – informuje prokurator Stasieczek.

Dwa lata temu Ryszard C. warunkowo wyszedł z więzienia. W połowie lat 80. zamordował 29-letnią mieszkankę Krasnegostawu. Najpierw ją zgwałcił, potem udusił sznurem. Otrzymał najwyższy wówczas wymiar kary – 25 lat więzienia. Na wolność wyszedł po 20. Taką decyzję podjął Sąd Okręgowy w Zamościu.


– Ten przypadek jest kolejnym potwierdzeniem słabości polskiego systemu resocjalizacji – mówi Ireneusz Siudem, psycholog z UMCS. – Często gwałciciele po odsiedzeniu wyroku za gwałt wychodzą na wolność i znowu gwałcą.

Zdaniem Iwony Przewor z Katolickiego Stowarzyszenia Agape, które prowadzi w Lublinie Ośrodek Pomocy Ofiarom Przestępstw, gdyby praca resocjalizacyjna z przestępcami była prowadzona skutecznie, nie dochodziłoby do tylu przestępstw.

– Tylko w ub. roku przez nasze stowarzyszenie przewinęło się ok. 900 ofiar różnego rodzaju przestępstw, także z użyciem przemocy czy na tle seksualnym. W skali Lublina to bardzo dużo – podkreśla Iwona Przewor.

Dodaje, że światełkiem w tunelu jest zmiana przepisów z ub. roku. – W przypadku zawieszenia kary lub wcześniejszego zwolnienia, sprawca może zostać zobowiązany do uczestnictwa w programie korekcyjnym – kończy Przewor.

Gwałciciele atakują

• W ub. tygodniu 36-letni Artur P. z Chełma usłyszał zarzut zgwałcenia młodej kobiety z Rejowca Fabrycznego, którą poznał na portalu randkowym. Po kilku spotkaniach umówił się z nią w mieszkaniu w Chełmie. Tam zaczął bić kobietę, a następnie ją zgwałcił. Jednocześnie do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie gwałtu, którego ten sam mężczyzna miał dopuścić się w ub. roku.

• W styczniu do sądu trafił akt oskarżenia w sprawie 35-latka z Zamościa. Mężczyzna jest oskarżony o zgwałcenie 21-letniej Ukrainki. W połowie czerwca ub. roku w jednej z podzamojskich miejscowości zaczepił idącą kobietę i zwabił ją do samochodu, proponując podwiezienie.

Udostępnij na Facebook

Czytaj więcej o:
Anna
aga
tom
(28) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Anna
Anna (17 marca 2011 o 12:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Może specjalnie go wypuścili w nadziei, że nie wróci... żywy...
Rozwiń
aga
aga (16 lutego 2011 o 23:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Znam tego zboczenca jak bylam mala to u mnie na klatce schodowej zgwalcil i udusil 29 letnia dziewczyne zale zycie balam sie wejsc do kladki schodowej!!!Na krzeslo elektryczne z tym zboczencem!!!
Rozwiń
tom
tom (16 lutego 2011 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja znam tego faceta czesto przejezdzałem obok jego działki ale nie wydawał sie na takiego zwyrodnialca. Na posesji zawsze cisza i spokój ale niewiadomo było co sie w domu dzieje. Na forum pisza zeby wykastrowac go ale to nic nie da bo on i tak był impotentem. Na krzesło najlepiej po co mamy utrzymywac w wiezieniach takich ludzi??
Rozwiń
maria
maria (13 lutego 2011 o 23:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To proste : młodzi ludzie potrzebowali pieniędzy, chcieli zarobić, być może nie mieli pracy.
Staruch ( 52 lata ) dobrze sobie wykombinował. Ja uważam że 25 latka nie mogła tego przewidzieć. Ja sama nie przypuszczałabym że ktoś może być aż tak podły!
Rozwiń
kiler
kiler (9 lutego 2011 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
[font="Arial"][/font][size="3"][/size][left][/left]
pełne odosobnienie w kamieniołomach i seks z krokodylem
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (28)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!