czwartek, 27 lipca 2017 r.

Chełm

Zabił z zazdrości?

Dodano: 5 lipca 2002, 20:30

Potężny wybuch w sklepie na pl. Łuczkowskiego w Chełmie zabił właścicielkę i ciężko zranił jej córkę
Potężny wybuch w sklepie na pl. Łuczkowskiego w Chełmie zabił właścicielkę i ciężko zranił jej córkę

Usłyszałem huk, a potem zobaczyłem dym - opowiada Jacek Bock, z punktu Ery GSM. Biuro, w którym pracuje mieści się na placu Łuczkowskiego, niemal naprzeciwko sklepu z bielizną, gdzie rozegrała się tragedia.

Było kilka minut przed godz. piętnastą. Właściciele sąsiadujących z Triumphem sklepów opowiadają, że najpierw usłyszeli głuchy trzask, a zaraz potem krzyk kobiety: Boże, strzelają. Niemal wszyscy wybiegli na ulicę. Zobaczyli młodego mężczyznę, który był jeszcze w sklepie. Według nich miał mieć w ręku broń. Mierzył do 36-letniej Agaty R., córki właścicielki sklepu. - Już wtedy mąż zobaczył, że z jej szyi spływa krew - mówi kobieta, z pobliskiego sklepu. Zaraz potem nastąpił wybuch. W powietrze wyleciała cała futryna, posypały się odłamki szkła. Z dymu wyłonił się mężczyzna i spokojnie oddalił się w stronę Górki. Zaraz potem ze sklepu wypadła kobieta. Cała się paliła.
- Tego nie da się zapomnieć - mówi zdenerwowany Jacek Bock. - Widziałem palącego się człowieka. Trudno było w pierwszym momencie powiedzieć czy to kobieta czy mężczyzna.
Przechodnie i właściciele sklepów natychmiast zaczęli ratować kobietę. Ugasili płomienie. Niemal od razu przyjechało pogotowie, policja i straż pożarna. Kobietę w stanie ciężkim odwieziono na Oddział Intensywnej Opieki Medycznej chełmskiego szpitala, a zaraz potem przetransportowana została do Centrum Leczenia Oparzeń w Siemianowicach. Druga z kobiet, 60-letnia Alina R., zginęła na miejscu.
Ze wstępnych ustaleń prokuratury i zeznań świadków wynika, że zbrodni dopuścił się 26-letni mężczyzna, związany z młodszą z kobiet. Motywem mogła być zazdrość. Wszedł do sklepu z pojemnikiem wypełnionym łatwo palnym materiałem i go podpalił.
- To taki spokojny i układny człowiek - mówi ekspedienta jednego z okolicznych sklepów. - Znałam go z widzenia. Często przychodził do pani Agaty. Nigdy bym nie przypuszczała, że jest zdolny do czegoś takiego.
Policja nie potwierdza wersji jakoby sprawca strzelał do jednej z kobiet. Po informacje odsyła do prokuratury.
- Podejrzany już został zatrzymany - mówi Mariola Puławska, prokurator Prokuratury Rejonowej w Chełmie.
Wokół sklepu do wieczora gromadzili się zszokowani tragedią ludzie.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!