niedziela, 17 grudnia 2017 r.

Chełm

Zabójca 11-latka z Chełma chce na wolność

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 listopada 2011, 20:16

Robert H., zabójca 11-letniego chłopca z Chełma, choć nie odsiedział całego wyroku, chce już wyjść na wolność. Sąd powiedział "nie”.

Prośbę skazanego rozpatrywał Sąd Okręgowy w Tarnobrzegu, bo Robert H. odsiaduje wyrok w więzieniu w podtarnobrzeskim Chmielowie.

– Odmówił udzielenia przedterminowego warunkowego zwolnienia – mówi Grzegorz Zarzycki, wiceprezes tego sądu i przewodniczący wydziału penitencjarnego, w którym rozpatrywano wniosek zabójcy.

Robert H. chciał wyjść na wolność prawie trzy lata przed końcem kary. W więzieniu spędził niemal połowę życia.

W 1999 roku miał 15 lat, gdy wspólnie z o trzy lata młodszym kolegą bez powodu w bestialski sposób zabili 11-latka. Wydarzenia z 13 lipca 1999 roku wstrząsnęły nie tylko Chełmem. Tomasz B. i Robert H. pod pozorem zarobienia paru złotych przy przeprowadzce, zwabili 11-latka do niezamieszkanego domu na przedmieściach. Trójka nastolatków weszła na poddasze.

Opis tego, co zrobili oprawcy, jest przerażający. Najpierw wykorzystali chłopca seksualnie. Potem zaczęli go dusić, zaciskając pętlę na jego szyi. 11-latek upadł. Zabójcy bili go po głowie cegłami, rzucili na niego belkę stropową, a Robert H. poderżnął mu szkłem gardło. Na koniec sprawcy zrzucili ofiarę na schody prowadzące na niższą kondygnację, na leżącego bezwładnie 11-latka rzucili kolejną belkę.

Zwłoki chłopca odnaleziono następnego dnia. Jego zabójców policja zatrzymała dzień później.
Robert H., pomimo niespełna 16 lat, miał na koncie włamania, wymuszenia rozbójnicze. Sąd Okręgowy w Lublinie skazał go na 15 lat więzienia, bo tylko na tyle pozwalał kodeks.

Tomasz B. miał 12 lat, dlatego stanął przed sądem rodzinnym i nieletnich. Trafił do ośrodka wychowawczego. Zanim zapadł wyrok na jego kompana, uciekł z placówki.

28-letni dziś Robert H. za kratkami skończył szkołę zawodową, potem średnią i studium informatyczne. Chce wyjść na wolność już teraz, choć do końca wyroku zostało mu jeszcze dwa i pół roku. W prośbie o warunkowe, przedterminowe zwolnienie pisze, że zrozumiał to, co zrobił. Teraz chce żyć na nowo.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
chelmianin
Gość
Mirek
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

chelmianin
chelmianin (16 listopada 2012 o 14:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ludzie w miescie mowia ze on juz jest na wolnosci ! ze wyszedl i chodzi wolno. kara smierci , uwazac trzeba na dzieci i na siebie samego...
Rozwiń
Gość
Gość (23 listopada 2011 o 03:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
""""28-letni dziś Robert H. za kratkami skończył szkołę zawodową, potem średnią i studium informatyczne. Chce wyjść na wolność już teraz, choć do końca wyroku zostało mu jeszcze dwa i pół roku. W prośbie o warunkowe, przedterminowe zwolnienie pisze, że zrozumiał to, co zrobił. Teraz chce żyć na nowo.""""

Jeśli zrozumiał, to niech się powiesi. I tak do końca życia będzie tylko gównem.
Rozwiń
Mirek
Mirek (2 listopada 2011 o 23:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Facet potrzebuje dożywocia, uważam, że nie zmienił się wewnętrznie i znowu kogoś skrzywdzi. Świadczy o tym pycha jego żądania. Gdy zrozumie co zrobił będzie chciał się zapaść pod ziemię, ale on uważa, że było i minęło ile go można karać? Moim zdaniem powinien przerobić na rzecz dzieci w kamieniołomach całe życie i umrzeć (zarabiając na jakiś dobry cel) z wycieńczenia pracą i słowem WYBACZCIE na ustach.
Rozwiń
dymin
dymin (2 listopada 2011 o 13:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Tomasz B. miał 12 lat, dlatego stanął przed sądem rodzinnym i nieletnich. Trafił do ośrodka wychowawczego. Zanim zapadł wyrok na jego kompana, uciekł z placówki" - przeraża beztroskość tego stwierdzenia. Po prostu uciekł z placówki i słuch po nim zaginął, a z tego wynika, że policja nie kwapi się złapać mordercy - dwunastoletniego wtenczas, ale jednak mordercy.
Rozwiń
Belfer
Belfer (2 listopada 2011 o 12:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Morderco dziecka! Ciesz się, że w Polsce nie ma kary śmierci dla takich, jak ty!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!