piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Chełm

Zachęcają do stworzenia papieskich archiwów w domu

Dodano: 10 grudnia 2013, 17:01
Autor: (aa)

Jan Paweł II (Eric Draper / whitehouse.gov)
Jan Paweł II (Eric Draper / whitehouse.gov)

Stowarzyszenie Pamięć Jana Pawła II w Rejowcu Fabrycznym chce namówić młodych ludzi do zbierania pamiątek do papieżu. Nie tylko, dlatego aby odciągnąć ich od komputera, ale też by "papalia” nie przepadły.

– Teczka Serdecznej Pamięci to pojęcie umowne, bowiem nie chodzi o teczkę z gumką tylko o stworzenie domowego archiwum – zachęca Ryszard Zawadowski, prezes Stowarzyszenia Pamięć Jana Pawła II, przy którym działa też Społeczne Centrum Dokumentacji Pontyfikatu Jana Pawła II.

– Dzieci 11-letnie mają prawo nie pamiętać papieża, bo Jana Paweł II zmarł 8 lat temu. Dlatego chcemy zachęcić je do zbierania pamiątek związanych z Ojcem Świętym. Niech dzieci mają nowe hobby, nową pasję. Poprzez naszą inicjatywę, która pozbawiona jest dewocji i klękania chcemy powołać rzesze małych kustoszy. Chcemy odciągnąć dzieci od komputerów, przed którymi spędzają dużo czasu.

Akcja ma charakter ogólnopolski. Członkowie papieskiego stowarzyszenia zachęcają do zbierania pamiątek z okresu pontyfikatu Jana Pawła II nie tylko prywatne osoby, ale też szkoły.

– Właśnie kupujemy szafę, w której będą eksponowane pamiątki związane z Ojcem Świętym, bo chcemy stworzyć taką izbę pamięci – mówi Beata Latos, dyrektorka Gimnazjum im. Jana Pawła II w Stróży koło Kraśnika. – Znajdą się w niej m.in. wydawnictwa, ale też pamiątki z pielgrzymki Jana Pawła II do Lublina – rogatywki, naszywki.

Jana Paweł II jest patronem szkoły w Stróży od 10 lat.
Czytaj więcej o:
Gość
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 grudnia 2013 o 13:10) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Mam nadzieję że przy okazji tym dzieciom ktoś wspomniał że JP2 beatyfikował zbrodniarzy wojennych i kolaborantów ( II wojna światowa), oraz  jezuitę José de Anchieta, który twierdził: "Miecz i żelazny pręt to najlepsi kaznodzieje". Podczas beatyfikacji masowego mordercy Indian, papież Jan Paweł II nazwał go apostołem Brazylii, wzorem dla całej generacji misjonarzy i siebie samego. Nie pierwszy to przypadek wyniesienia zbrodniarza na ołtarze. Na rozkaz  Anchiety i za przyzwoleniem Watykanu kobiety i mężczyzn szczuto psami karmionymi ludzkim mięsem i ćwiartowanymi żywcem indiańskimi niemowlętami. Wbijano ciężarne kobiety na pale, przywiązywano ofiary do luf armatnich i puszczano je z dymem. Mordowano, gwałcono, ucinano ręce, nosy, wargi, piersi. Gdy katoliccy "misjonarze" zawitali do Meksyku, żyło tam około 11 milionów Indian, a po stu latach już tylko półtora miliona. Szacuje się, że w ciągu 150 lat zabito co najmniej 30 milionów Indian.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!