sobota, 25 listopada 2017 r.

Chełm

Zdrowe i tanie chrupanie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 lutego 2007, 20:11

Na każdej przerwie przed szkolnym sklepikiem ustawia się kilkumetrowa kolejka. Nie po chipsy czy ciastka, ale marchewki.

W ciągu dnia sprzedaje się jej około 10 kilogramów.

- W ofercie mamy również jabłka oraz owoce cytrusowe - zachwala Andrzej Mrozowski, sprzedawca w szkolnym sklepiku. - Są też jogurty, mleko w różnych smakach oraz serki. Nabiał dostarcza nam "Biomlek”.
Na pomysł poszerzenia oferty handlowej wpadła dyrektorka szkoły. Zainspirował ją telewizyjny reportaż o zmianie nawyków żywieniowych amerykańskich uczniów. Emisja zbiegła się z rozpoczęciem w ZSO nr 3 realizacji programu ekologicznego dotyczącego zdrowego odżywiania.
- Miałam obawy, jak przyjmie się ten pomysł - przyznaje dyr. Danuta Makaruk. - Dlatego na początek zamówiłam tylko kilogram marchewki i taką samą ilość jabłek i bananów. Rozeszły się w ciągu jednej przerwy.
Następnego dnia na sklepowych półkach pojawiło się już pięć kilogramów karotki. I znów zniknęła w okamgnieniu. Obecnie uczniowie kupują około 8-10 kg marchwi, 3 kg jabłek i tyle samo cytrusów. - Spadła natomiast sprzedaż chipsów i drożdżówek. O jakieś 20-30 procent - dodaje Mrozowski.
Uczniowie, choć początkowo żartowali, że w miejsce szkolnego sklepiku powstał warzywniak, bardzo szybko zaakceptowali nową propozycję.
- A marchewka to istny hit. - chwali Klaudia Wasyńczuk z VI klasy. - Nie dojść, że zdrowa, to smaczna. Przy tym tania.
Jedna marchewka kosztuje 20 groszy. Tyle samo jabłko. Mandarynka jest o 10 groszy droższa. Dla porównania paczka chipsów - 1-1,20 zł. - Za tę cenę mogę mieć pięć, sześć marchewek - wylicza Paula Pasierb.
Młodsi uczniowie tak nie przeliczają. Kupują marchewkę, bo lubią. - Jest zdrowa, słodka i soczysta - mówi Ada Suprynowicz z I d. Jej koleżanka Karolina Stocka woli jabłka. A Ola Stelmaszczuk lubi chrupać i jedno, i drugie.
Marchewka, która trafia do szkolnego sklepiku, ma wszystkie niezbędne certyfikaty. Zanim znajdzie się na półkach, panie pracujące w szkolnej kuchni, skrobią ją i myją. - Na każdej przerwie jest nowa dostawa - wyjaśnia dyrektor.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!