poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Złodzieje między półkami

Dodano: 16 sierpnia 2001, 15:59
Autor: (ja)

Najlepsze zabezpieczenia nie uchronią supermarketów przed kradzieżami. Zgodnie potwierdzają ten fakt pracownicy tych dużych sklepów w Chełmie. Kradną wszyscy, bez względu na wiek, płeć i pozycję społeczną.

W sklepie ''Max'', największej z chełmskich placówek handlowych, co miesiąc sporządzana jest lista artykułów, które wyparowały z półek. Listę tworzy kilkadziesiąt pozycji.

- To nie oddaje skali zjawiska - mówi Jadwiga Horbaczewska, zastępca kierownika. - Pełny obraz strat widoczny jest dopiero przy inwentaryzacji.

Zdaniem Krzysztofa Karpińskiego z ''Lidera'', ta drobiazgowa kontrola nie pozwala jednoznacznie określić, czy towar został skradziony przez klienta, czy też uległ uszkodzeniu. Potwierdza jednak, że kradzieże to zjawisko nagminne.

- Kiedyś przyłapaliśmy staruszka, który ukradł pastę do butów - mówi. - Bardzo prosił, aby nie powiadamiać policji, tłumaczył się biedą, itd. Poskutkowało. Następnego dnia przyszedł znowu i ukradł czekoladę.

Najczęściej w supermarketach wyparowują z półek markowe kosmetyki. No, może nie dosłownie, bo zostają po nich puste opakowania. Znika pachnąca zawartość. Ochroniarze w ''Max-ie'' są wyczuleni na przedłużającą się obecność nastolatek w okolicach półek z dezodorantami, wodami toaletowymi, kremami. Przyłapana na gorącym uczynku 15-latka nawet nie próbowała się tłumaczyć lub choćby zawstydzić. Tłumaczyła się więc przed policją. Przez pewien czas ochrona w tym sklepie pracowała od godz. 8. Okazało się, że między godz. 6 a 8 właśnie ginie najwięcej kosmetyków. Nagła zmiana godzin pracy ochroniarzy ukróciła na trochę złodziejski proceder. Najwięcej towaru w ogóle natomiast ginie zimą. Wówczas jest gdzie schować konserwę, chleb, proszek do prania, czy inne zakupy. Niektórzy w wewnętrzne poły długich płaszczy mają wszyte specjalne kieszenie, w których ukrywają zdobycz. Takie postacie mogą liczyć na obserwację i kontrolę.

Na złodziei wyczulony jest także personel. Czy z obawy przed posądzeniem o wynoszenie towaru?

- Wykluczam taką możliwość - mówi J. Horbaczewska. - Nasi pracownicy są kontrolowani przed rozpoczęciem pracy, po jej zakończeniu, przed i po drugim śniadaniu. Pracownicy nie mogą mieć przy sobie gotówki, kontrola wewnętrzna jest bardzo rygorystycznie egzekwowania.

Nie sposób natomiast upilnować dzieci, które śmiało zajadają się cukierkami i innymi łakociami. Gorzej, gdy tak zachowują się maluchy znajdujące się pod opieką rodziców. Przykładów nie brakuje. - Tak było, jest i będzie - mówi o sklepowym złodziejstwie J. Horbaczewska. - Dbając o drobiazgową kontrolę trzeba to wkalkulować w koszty funkcjonowania sklepu. .Bożena Czyż



Chmielakowe targowanie


Rada Miejska w Krasnymstawie ustaliła opłaty dla handlowców


Podczas tegorocznych ''Chmielaków'', które odbędą się w dniach 14-16 września, będzie więcej miejsc dla handlowców. Za trzy dni sprzedaży piwa oraz innych artykułów z pojazdów, przyczep i stoisk w centrum miasta, czyli w rejonie ulic: Zaułek Nadrzeczny, Matysiaka, Browarnej, Mostowej, Poniatowskiego, trzeba będzie zapłacić 850 zł. Taniej, bo 730 zł, będzie kosztowało miejsce w drugiej strefie, czyli na pozostałych ulicach z wyłączeniem placu 3 Maja. Za jeden dzień wysokość opłaty targowej ma wynosić 430 zł.

Za prowadzenie działalności handlowej na targowisku przy ul. Kościuszki 15 dzienna opłata będzie pobierana zgodnie z cennikiem tam obowiązującym. Radni ustalili, że w czasie trwania ''Chmielaków'' z opłat zwolnieni mają być twórcy ludowi.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!