poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Chełm

Znaleźli zawieszkę na terenie byłego obozu w Sobiborze. Wiadomo do kogo należała

Dodano: 26 stycznia 2017, 15:40

W czasie badań prowadzonych na terenie byłego obozu zagłady archeolodzy znaleźli srebrną zawieszkę. Historykom udało się właśnie ustalić do kogo należała. Podobną tabliczkę nosiła Anna Frank

Na srebrnej tabliczce znalezionej w Sobiborze była tylko data (3 lipca 1929 r.) i miejsce urodzin (Frankfurt nad Menem) oraz krótki napis w języku hebrajskim. – Początkowo uważaliśmy, że jest to kolejna tabliczka identyfikacyjna – mówi Wojciech Mazurek, chełmski archeolog, który wraz z Yoramem Haimi z Izraela od lat prowadzi badania na terenie sobiborskiego miejsca kaźni. – Tymczasem okazało się, że to amulet.

Wcześniej w innych miejscach archeolodzy znaleźli trzy płytki wykonane z aluminium i mosiądzu. Wygrawerowano na nich imiona i nazwiska, miejsce zamieszkania i daty urodzenia. Należały do dzieci z Amsterdamu: 6-letniej Lei Judith de la Penha, 8-letniego Dawida Zaka i 13-letniej Annie Kapper.

– Te trzy tabliczki rzeczywiście miały służyć identyfikacji – dodaje Mazurek. – Żydowskie rodziny zaczęły je zamawiać, kiedy rozpoczęły się masowe deportacje Żydów. Możliwość zaginięcia dziecka była bardzo realna.

Mazurek z Haimi za pośrednictwem jerozolimskiego Instytutu Yad Vashem podjęli próbę jak najszerszego upublicznienia informacji o swoim znalezisku. Temat natychmiast podjęła izraelska prasa i internetowe portale oraz amerykańskie media. Dzięki temu zgłosiły się dwie mieszkające w Izraelu kobiety, które miały takie same zawieszki jak ta znaleziona w Sobiborze. Otrzymały je w szkole przy synagodze we Frankfurcie nad Menem. Okazało się też, że podobną tabliczkę miała zamordowana w Bergen-Belsen Anna Frank, której pamiętniki są jednym z najbardziej przejmujących świadectw Holocaustu.

– Oczekiwany efekt przyniosła też kwerenda archiwalna w zasobach Instytutu Yad Vashem – dodaje Mazurek. – Archiwiści znaleźli tam kartę członków rodziny Coehnów zamordowanych w Sobiborze – wśród nich była urodzona 3 lipca 1929 r. Karolina. Jej nazwisko znalazło się na liście transportowej Żydów z Frankfurtu do Mińska, skąd po ponad roku wraz z matkąi siostrą trafiła do Sobiboru. Innego dziecka urodzonego pod tą datą w archiwum nie znaleziono. 

Joran Haimi w Izraelu skontaktował się z panią Sarą, jedną z kobiet,które otrzymały takie amulety jak Karolina Coehn. Z jej relacji wynikało, że Anna Frank i Karolina mogły się znać, a nawet uczyć w jednej klasie.

Z dotychczasowych ustaleń wynika, że we frankfurckiej szkole przysynagogalnej amulety otrzymywały uczennice z roczników 1928 i 1929. Poza datą i miejscem urodzenia zawierały też zawołania. Na tabliczce Karoliny Cohn wyryte było słowo „mazzal tow”, co po hebrajsku oznacza życzenie szczęścia.

Czytaj więcej o: Sobibór obóz
Henio
Prawda wyzwala
Henio
(9) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Henio
Henio (27 stycznia 2017 o 14:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Aż się nie chce wierzyć, że zapomniałeś o Mędrcach Syjonu. 
Rozwiń
Prawda wyzwala
Prawda wyzwala (27 stycznia 2017 o 13:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Henio napisał:
To nie moda. To tylko mocno spóźniona próba przedstawienia historii nacji, którą siedemdziesiąt parę lat temu postanowiono wymordować co do jednego.
Heniu, zapomniałeś dodać kto był mózgiem całej operacji, kto sponsorem (np. żydowscy lichwiarze-banksterzy z Wall Street?)
Rozwiń
Henio
Henio (27 stycznia 2017 o 08:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie moda. To tylko mocno spóźniona próba przedstawienia historii nacji, którą siedemdziesiąt parę lat temu postanowiono wymordować co do jednego.
Rozwiń
Gosc
Gosc (27 stycznia 2017 o 07:54) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Można powiedzieć że w obecnych czasach powstałala moda na przedstawianiu holokaustu i historii Żydów. Jest to efekt przejmowania masowych środków przekazu.przez ta nacje oraz przejmowanie władzy,  stanowisk gdzie w kraju demokratycznym obywatele nie mają wpływu na wybor czy obsadzenie stanowisk. To im zależy by wybuchały konflikty wewnątrz państwowe. Jest to ich plan nad przejęciem i powstaniem swojego rodzaju kolonii Izraelskiej. Pisząc o ofiarach żydowskich może ktoś napisze ilu Żydów zginęło z bronią w ręku? Na tej podstawie możnaby było stwierdzić ich wkład w wyzwoleniu Europy od faszyzmu.
Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2017 o 06:32) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Z całym szacunkiem ale tragedii II wojny światowej nie można zredukować do nieszczęść żydowskich. Gdzie polskie ofiary, idące w miliony?! Ale również ofiary z innych państw.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (9)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!