poniedziałek, 20 listopada 2017 r.

Chełm

Zostało jeszcze wiele barier

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 maja 2007, 14:57

Dzisiaj podczas sesji Rady Miasta dowiemy się, co udało się zrobić samorządowi,
aby pomóc niepełnosprawnym mieszkańcom Chełma.

My postanowiliśmy sprawdzić, co jeszcze jest do zrobienia.

W mieście ciągle jest zbyt wiele miejsc, do których niepełnosprawni mają zamknięty lub ograniczony dostęp. Stworzony przez samorząd "Program działań na rzecz osób niepełnosprawnych na terenie miasta Chełm w latach 2004 -2008” ma tę sytuację zmienić. Sami zainteresowani jednak zauważają, że zmiany na lepsze, choć widoczne, następują zbyt wolno.
- Miasto w dalszym ciągu jest nieprzyjazne niepełnosprawnym - mówi Beata Chraścina, prezes chełmskiego koła Polskiego Związku Niewidomych. - Większość osób niewidomych i słabowidzących chcąc wyjść z domu, musi się zdać na pomoc drugiej osoby. Mogłyby być bardziej samodzielne, gdyby w mieście pojawiły się pewne ułatwienia. Przykład? Dwa lata temu zwracaliśmy się do Urzędu Miasta z prośbą o zaznaczenie żółtymi pasami pierwszych i ostatnich stopni na schodach. I co? I nic.
Dla kogoś z dobrym wzrokiem, takie pasy wydają się do niczego niepotrzebne. Ale osobie słabowidzącej stopnie zlewają się w jedną płaszczyznę. Dzięki żółtym pasom, może samodzielnie z nich korzystać, nie ryzykując upadku. Przykładów jest więcej: nierówna kostka brukowa i królujące ciągle na wielu ulicach wysokie krawężniki. Jednak najwięcej zastrzeżeń budzi miejska komunikacja.
- Autobusy mają nieczytelne numery - mówi Chraścina. - Na przystankach zatrzymują się z dala od krawężników. Z kolei przy wysiadaniu wprost z pierwszych drzwi wpada się na śmietniki. Problemy w komunikacji miejskiej mają też osoby z drugą grupą inwalidzką. Choć powinny jeździć za darmo, kontrolerzy nie zawsze o tym pamiętają. Te trudności łatwo wyeliminować, trzeba tylko chcieć.
Na problemy napotykają także niepełnosprawni ruchowo. - Widać zmiany na lepsze, ale ciągle jest wiele do zrobienia - mówi Małgorzata Łuczkiewicz, wiceprezes Stowarzyszenia Pomocy Dzieciom Niepełnosprawnym "Podajmy Sobie Ręce”. - Bariery architektoniczne są co prawda likwidowane, ale w mieście tworzą się takie enklawy, gdzie niepełnosprawni nie mogą się dostać. A przecież chcą korzystać z tych wszystkich miejsc, z których korzystają pozostali, sprawni mieszkańcy. Chcą pójść na pizzę, do kina, zrobić zakupy w osiedlowym sklepie. Nie chcą czekać, aż ktoś wniesie im wózek na schody. Chcą być samodzielni.
Kolejny, równie ważny problem, to brak pracy. Na koniec ubiegłego roku w urzędzie pracy zarejestrowanych było blisko 300 niepełnosprawnych. Przez cały rok żaden pracodawca nie zdecydował się na utworzenie czy przystosowanie stanowiska pracy dla takich
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!