poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Chełm

Życie toczy się dalej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 listopada 2007, 12:04

Kamienica stojąca na skrzyżowaniu ulic Reformackiej i Ogrodowej wyróżnia się tym, że od dołu do góry ma okratowane okna.

Klatkę schodową przedziela stalowa krata, a w piwnicach zachowały się pomieszczenia z obitymi blachą drzwiami i charakterystycznymi judaszami. Lada dzień prawdopodobnie wszystko to zniknie.

Połowa prywatnego budynku, w którym po wojnie mieściła się ciesząca się jak najgorszą sławą siedziba Powiatowego Urzędu Bezpieczeństwa Publicznego, niedawno została odsprzedana nowemu właścicielowi. Obecny gospodarz rozpoczął właśnie gruntowny remont. Można przypuszczać, że specjalnie nie będzie mu zależało na zachowaniu architektonicznych detali i urządzeń, świadczących o tym, że kiedyś w tym budynku cierpieli niewinni ludzie.
- To, że budynek jest remontowany, nie ma znaczenia dla toczącego się śledztwa w sprawie zbrodni popełnionych przez PUBP w Chełmie - mówi prokurator Daniel Kwiatkowski z Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni Przeciwko Narodowi Polskiemu w Lublinie. - Mnie interesują ofiary i ich kaci.
Z dotychczasowych ustaleń śledztwa wynika, że w chełmskiej katowni PUBP przetrzymywano, torturowano i mordowano ludzi tylko za to, że mieli nieodpowiednią przeszłość czy poglądy. Śledztwo rozwija się we wciąż nowych kierunkach. Sam Kwiatkowski jednak przyznaje, że byłoby ono o wiele bardziej skuteczne, gdyby wszczęto je przynajmniej 20 lat wcześniej.
W całej Polsce ślady po ubeckich katowniach powoli się zacierają. Znikają oryginalne drzwi do cel i karcerów, stalowe kraty w oknach, czy wydrapywane przez więźniów napisy na ścianach. Dlatego też historycy z Instytutu Pamięci Narodowej prowadzą program "Śladami zbrodni”, dokumentując miejsca kaźni, tajne więzienia i ubeckie areszty. To zresztą ku temu ostatnia chwila, gdyż budynki, w których po wojnie zainstalowali się ubecy, wróciły do prawowitych właścicieli, albo diametralnie zmieniono ich przeznaczenie.
- Na swoją rękę postaramy się sporządzić dokumentację wszystkiego, co jeszcze się zachowało po siedzibie PUBP w Chełmie - mówi Krystyna Mart, dyrektor Muzeum Chełmskiego. - Jeśli to będzie możliwe, chętnie przejmiemy od obecnych właścicieli kamienicy drzwi z judaszami, masywne zasuwy, czy wymontowaną z okna kratę. Niechby po tym niezapomnianym jeszcze w mieście strasznym miejscu pozostało chociaż tyle. Ku pamięci i przestrodze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Marcin
Historia miasta.
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Marcin
Marcin (3 listopada 2007 o 05:55) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Stare chełmskie rody" jak piszesz zostały wymordowane w obozach koncentracyjnych przez niemców.
Rozwiń
Historia miasta.
Historia miasta. (2 listopada 2007 o 15:49) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Gdyby mieszkanci grodu z nad Uherki znali historie swojego rodzinnego miasta, nalezaloby przypuszczac, ze zaden nie oddalby swojego wyborczego glosu na partie dowodzone przez ludzi z minionego okresu. Ale jak moglismy zauwazyc w minionych latach swiadomosci o nieludzkich zbrodniach w zaden sposob nie przeszkadzaly Chelmianom glosowac na SLD, Samoobrone, czy w ostatnich wyborach LiD.Jest to przykre doswiadczenie wynikajace chyba z uplywu czasu i struktury spolecznej obecnych mieszkancow. "Starych" chelmskich rodow jest w miescie jak na lekarstwo, bo to i czas migracji, emigracji a tez i wykruszajacego byt ludzki czasu spowodowal, ze wiekszosc obecnych mieszkancow pochodzi z licznie okalajacych Chelm wiosek i osad.Edukacja spoleczenstwa jaka jest wszyscy wiemy, a i glod wiedz nie jest silna strona moich krajan.A szkoda, bo i historia regionu ciekawa i swiat moze duzo nauczyc.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!