Festiwale

Festiwal Inne Brzmienia 2016. Koncerty i wydarzenia - pełny program

Dodano: 4 lipca 2016, 17:13
Autor: Dominik Smaga

Tortoise
Tortoise

Już w środę zacznie się jeden z najbardziej eksportowych lubelskich festiwali, czyli Inne Brzmienia. W pięć dni, w bardzo skondensowanej formie będzie można degustować to, czego komercyjne radia nie serwują, bo na radiach muzyka ani się nie kończy, ani nie zaczyna. Jak co rok będzie okazja, by posłuchać tego, czego normalnie by się nie posłuchało, ani nawet nie wpadło na pomysł, że posłuchać można. I to za darmo.

6 lipca, środa

Koncertową część festiwalu otworzy o godz. 19 Kwadrofonik, czyli połączenie dwóch duetów: fortepianowego i perkusyjnego. Zdobywcy Paszportu Polityki w 2015 r. nie boją się eksperymentów z muzyką, ludową i improwizacji. Wystąpią w Bazylice oo. Dominikanów przy ul. Złotej, niedaleko Rynku Starego Miasta.

O godz. 20.30 na scenę pod namiotem ustawionym na Błoniach obok Zamku wyjdzie białoruski zespół Shuma, jedna z grup, które wystąpią na Innych Brzmieniach w ramach prezentacji artystów zza wschodniej granicy. Organizatorzy festiwalu zapowiadają Shumę jako największe objawienie białoruskiej sceny muzycznej i mieszaninę etnicznego wokalu, muzyki ludowej z typowo klubowym bitem i samplami.

Scenę po Shumie przejmie o godz. 22 polski Flora Quartet, czyli efekt artystycznych poszukiwań w brzmieniach elektroniki wzbogaconych odgłosami nagranymi z dala od studia, wizualizacjami i brzmieniem artystów z orkiestry klezmerskiej.

Czwartkowy zestaw koncertowy zamknąć ma koncert Innercity Ensemble - siedmioosobowej ekipy zawiązanej przez muzyków polskiej sceny jazzowej i alternatywnej znanych z takich projektów jak Sing Sing Penelope, Ed Wood, albo Hati.

7 lipca, czwartek

Ten dzień będzie należeć do Niemców i wytwórni Staubgold. Tradycją Innych Brzmień staje się zapraszanie do Lublina wytwórni mocno niezależnych i z tejże tradycji kontynuacją mamy do czynienia także w tym roku. Muzycy będą grać na scenie pod namiotem na Błoniach obok Zamku.

Jako pierwszy o godz. 20 zabrzmi Aksak i projekt będący efektem spotkania trzech muzyków różnych pokoleń. I nawet jeśli nazwa Aksak dla wielu może być obca, to zdecydowanie bardziej znajomo brzmi wyliczanka: David Bowie, Lou Reed, Laurie Anderson, a to z tymi muzykami miał okazję współpracować multiinstrumentalista Eberhard Kranemann, jeden z trzech muzyków tworzących Aksak. Tak, ten sam, który grał w Kraftwerk. Tym razem na scenę wyjdzie w towarzystwie Jozefa Suchego i Holgera Mertina.

O godzinie 21.30 do akcji wkroczy kolejne trio: Kammerflimmer Kollektief. Muzycy łączący jazz, elektronikę, noise i brzmienia rockowe twierdzą ponoć, że ich muzyka nie powinna być spisywana, bo jest tak chropowata, że mogłaby podrzeć papier nutowy.

O godz. 23 zamiast kolejnego koncertu goście usłyszą muzykę z płyt, którą serwować ma założyciel Staubgold prezentując cały przekrój stylistyczny swej wytwórni.

8 lipca, piątek

Koncertowy piątek zacznie się już o godz. 18 pod namiotem na Błoniach, gdzie w ramach prezentacji turystów ze Wschodu zagra postrockowa formacja Somali Yacht Club z Ukrainy, po której mamy się spodziewać „jednego z najbardziej transowych występów na tegorocznym festiwalu”.

O 19.30 muzyka wyjdzie z namiotu na dużą scenę stojącą tuż obok. Szwedzi z Diablo Swing Orchestra przywiozą tu coś na kształt scenicznego kabaretu, bo jak inaczej potraktować diabelską mieszankę metalowych brzmień, muzyki klasycznej, jazzu i operowego śpiewu?

O godz. 21.30 spora gratka dla fanów Kazika Staszewskiego, który z akompaniamentem Kwartetu Proforma zagra utwory Stanisława Staszewskiego i numery znane z płyt „Piosenki Toma Waitsa”, „Melodie Kurta Weilla” i „Silny Kazik pod wezwaniem”. Wcześniej (godzina 16, klub festiwalowy, Błonia obok Zamku) spotka się z fanami na spotkaniu promującym jego książkową autobiografię „Idę tam gdzie idę”.

Punk rockowe łojenie zacznie się o godzinie 23, gdy na scenę wyjdzie gwiazda tegorocznego festiwalu, brytyjska grupa UK Subs, legenda tego gatunku, obecna na scenie od lat czterdziestu i świętująca w tym roku swoje sceniczne urodziny, a świętująca je koncertami. W Lublinie po raz ostatni UK Subs grali jeszcze za czasów PRL, a dokładnie w 1983 r. na wspólnej trasie z zespołem Republika.

O godzinie 1 impreza ma się przenieść pod namiot, gdzie Wulffius, dj z Ukrainy, miksować ma zarówno taneczne brzmienia house i electro wave, jak również skręcać w stronę ambientu.

9 lipca, sobota

To będzie dzień, gdy nieobecni będą żałować najbardziej. Pierwszym z koncertów będzie ten, który w namiocie obok Zamku rozpocznie się o godz. 18. Ożywcze brzmienia indie rocka wzbogacone „inteligentnym popem” i przyprawione psychodelą z lat 70 przywieźć ma ukraiński zepół Love’n’Joy.

Stracą wiele ci, którzy nie zobaczą zjawiska, jakim jest Easy Star All Stars, czyli kilkunastoosobowa ekipa z USA wyspecjalizowana w produkcji dubowych coverów wielkich hitów wielkich gwiazd. Nie mają żadnych zahamowań: raz porwali się na Pink Floyd, stworzyli „Dub side of the moon” i tak im już zostało. Potem wzięli się za Michaela Jacksona, The Beatles, czy Radiohead (w ich wersji Radiodread). Czas i miejsce? 19.30, scena na Błoniach.

O godz. 21 sceną zawładnie drugi skład ze Stanów Zjednoczonych, czyli Tortoise, działający ćwierć wieku prekursorzy post rocka. Kapela, której słowo „kultowy” należy się pomimo braku milionowych wyświetleń w serwisie YouTube, ale przecież nie o liczbę wyświetleń w Innych Brzmieniach chodzi.

Widowiskowa (choć w zupełnie innym znaczeniu niż Easy Star All Stars) będzie też formacja Shibusashirazu Orchestra (wymowa: ci z Japonii) składająca się z trzydziestu osób dających na scenie wielkie show. Ma być taniec, jazz, ogień, kostiumy, scenografia, makijaż, rozbudowana sekcja dęta, teatr butoh... W zasadzie najłatwiej odesłać do internetowych wyszukiwarek, gdzie skomplikowaną nazwę można sobie wkleić, popatrzeć na nagrania z występów i wziąć poprawkę na to, że czym innym jest oglądanie występu na monitorze, a czym innym przebywanie przed sceną z tak dziwnym zjawiskiem. Bo dziwne to jest na pewno. Ale pozytywnie. Początek o 23.

Od 1 w nocy impreza przeniesie się do namiotu, gdzie kijowski kwartet Shanti People zaprezentuje swoją muzykę będącą połączeniem elektroniki, muzyki klubowej i mantr opartych na antycznych tekstach.

10 lipca, niedziela

Ci, którym hip hop kojarzy się tylko z rytmicznym kwękaniem, że pod blokiem jest szaro powinni zaserwować sobie zmieniającą ten pogląd odtrutkę i wybrać się pod namiot na godz. 19. Wtedy na scenę wyjdą Łona i Webber. Obserwacja życia zgrabnie ubrana w słowa i naszpikowana ironią to znak rozpoznawczy Łony.

O godz. 20.30 zaprezentują się Łotysze z Carnival Youth mający dać koncert lekki, łatwy i przyjemny, mocno melodyjny i indie rockowy. Bardzo radiowe brzmienie.

Osoby podatne na podrywanie do tańca świetnie wybawią się na koncercie Hypnotunez (Ukraina), którzy rozpoczną swój koncert o sprzyjającej potańcówkom godzinie 22. Mocno czerpiąca ze swingu, ale podszyta gitarą muzyka zdecydowanie nie należy do tych skłaniających do refleksji, co raczej wywołujących całkiem miłą lekkość bytu.

Ostatnim zespołem będzie ten z najdłuższą nazwą: Have you ever seen The Jane Fonda areobic VHS. Taką nazwę kapeli można wymyślić chyba tylko w Finlandii. Choć kraina zimna, to muzyka wesoła, niepoważna, melodyczna. Gdzieś koło nich mignęło określenie „bubble gum punk”. Mocno pasuje.

Nie tylko muzyka

Wszystkie festiwalowe atrakcje będą bezpłatne. Zarówno koncerty, które są gwoździem programu, jak też projekcje filmowe, spotkania z artystami, czy warsztaty, bo i takie punkty znajdują się w programie Innych Brzmień. W tym roku, podobnie jak w ubiegłym, zdecydowana większość wydarzeń będzie się odbywać na Błoniach obok Zamku.

Większość, ale nie wszystkie, bo np. na filmy (w tym roku będzie to kino ukraińskie) można się wybrać na plac przed Teatrem Andersena, gdzie projekcje będą się odbywać każdego dnia, od środy do niedzieli, o godz. 22 (w sobotę tylko dla pełnoletnich). Z kolei na trzy ukraińskie filmy dokumentalne będzie można się wybrać do Warsztatów Kultury (Grodzka 5a, godz. 15) w piątek, sobotę i niedzielę. Dwa z tych filmów (w piątek i sobotę) związane będą z katastrofą w Czarnonylu: jeden o Prypeci, drugi o „Oku Moskwy”.

Inne Brzmienia 2016 - program koncertów
Inne Brzmienia 2016 - program koncertów
Czytaj więcej o: Inne Brzmienia
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (9 lipca 2016 o 12:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
czemu ten program jest niekonkretny? Brak miejsc koncertów i pokazów. Informacje trzeba wyłuskiwać z tekstu, co jest skomplikowane. Gdzie można znależć pełny program?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna