Inne

Deptanie kapusty w skansenie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 27 września 2012, 18:32

Deptanie kapusty w skansenie (Muzeum Wsi Lubelskiej)
Deptanie kapusty w skansenie (Muzeum Wsi Lubelskiej)

W niedzielę (30 września) o godz. 14 w Muzeum Wsi Lubelskiej, w zagrodzie z Teodorówki rozpocznie się na tradycyjny obrzęd zbiorowego kiszenia kapusty "Obieraczki kapuściane”, w wykonaniu zespołu obrzędowego z Kocudzy.

To ostatnia w tym roku impreza plenerowa pod chałupą zagrody z Teodorówki, ale bodaj najweselsza, taka, w której biorą udział wszyscy goście. – Przygotował ja zespół obrzędowy z Kocudzy – mówi Krystyna Figiel, zastępca dyrektora muzeum. – Będzie przebiegać zgodnie z dawnym zwyczajem. Kapustę koniecznie trzeba było zakisić do końca października – później to już było niedopuszczalne. Ludzie pomagali sobie, chodzili od domu do domu i wspólnie wszystko robili. Była to także okazja do spotkań towarzyskich, do wspólnej zabawy i spotkań. A wspólna praca bardzo zbliżała ludzi.

Kiedy już kapusta była pokrojona, jeden z mężczyzn przygotowywał się do jej ubijania. W drewnianym naczyniu z klepek moczył długo nogi w gorącej wodzie. Po ich wytarciu dwóch krzepkich mężczyzn brało go pod pachy i przenosiło do beczki. Czasem czynność ubijania zlecało się jednej z kobiet. Musiała ona nie tylko porządnie wyszorować nogi, ale także przyodziać się w dawny, wiejski strój, szeroką spódnicę i barwną chustę. Bez tego kapusta nie mogła się udać. Poszatkowaną kapustę wrzucano warstwami do beczki, doprawiano ją, a kobieta deptała co sił w nogach. Było to zajęcie dość męczące, ale na pewno wesołe. Czas wypełniony pracą umilało często wspólne śpiewanie, wesołe żarty lub opowiadania, a czasem może zaloty.

Obrzęd prezentowany w Muzeum Wsi Lubelskiej w wykonaniu Zespołu Obrzędowego z Kocudzy k. Janowa Lubelskiego oparty jest na scenariuszu wg materiałów źródłowych z tychże terenów.

Pod chałupę podjedzie furmanka z kapustą i kapelą. Gospodarz wita przybyłych, a także zwróci się do publiczności słowami: "Pomóżcie kochani ludzie przerzucić kapustę pod dach”. Główki kapusty powędrują z rąk do rąk i ułożone zostaną na płachcie rozłożonej na podwórzu. Widowisko potoczy się według tego obyczaju, jaki dawniej obowiązywał, a wszyscy obecni wezmę w nim udział. Na zakończenie zostana poczęstowani kapuśniakiem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna