Inne

Festiwal Open City: Na zakończenie odkopią kapsułę czasu

Dodano: 19 lipca 2016, 16:52
Autor: reda

23 czerwca. Erik Bünger, Steven Cuzner i Manuel Saiz z kapsułą czasu
23 czerwca. Erik Bünger, Steven Cuzner i Manuel Saiz z kapsułą czasu

W środę, odkopaniem kapsuły czasu, zacznie się zamykanie Otwartego Miasta. VIII edycja Festiwalu Sztuki w Przestrzeni Publicznej dobiega końca. Prace będą w ciągu najbliższych dni sukcesywnie znikać. Ale nie wszystkie!

W środę, 20 lipca o godzinie 17.00 na trawniku na placu Lecha Kaczyńskiego będzie Finisaż. Erik Bünger, Steven Cuzner i Manuel Saiz poprowadzą ceremonię stanowiącą drugą (zapowiadaną 23 czerwca w czasie wernisażu) część ich projektu „Tylko czas”. Kapsuła została zakopana tylko po to, by ją w środę autorzy instalacji mogli odkopać.

– Do zakopywanych pojemników, które miały przetrwać setki lat, zwyczajowo wkładano narzędzia typowe dla mieszkańców danych czasów, by za ich pomocą przenieść wspomnienie ulotnej codzienności dla tych, którzy jeszcze się nie narodzili. Nasza kapsuła nie będzie się wpisywała w ten model. Nie zostanie nic dla tych, którzy jeszcze się nie urodzili – tłumaczyli przygotowując „Tylko czas”.

Jeśli ktoś przez ten miesiąc polubił szczególnie jakąś pracę, możliwe że dla niego Open City się nie skończy. W pobliżu placu Teatralnego zostaje jeden z najbardziej egzystencjalnych pomników jakie mamy w mieście. „Pomnik godziny czwartej” Wojciecha Bąkowskiego. – W ciągu najbliższych dni pojawi się brakujący element, miseczka dla kota. Artysta przyjedzie do Lublina i ją przywiezie, bo jest gotowa – mówi Anna Horyńska z Ośrodka Międzykulturowych Inicjatyw Twórczych „Rozdroża”, koordynator festiwalu.

– W przestrzeni miasta zostaną tez murale – „Izmus” z ul. Zielonej 5 i „Ketou” z komisu Sonata przy ul. 3 Maja. Rozmawiamy jeszcze z właścicielem Domu Towarowego Sezam by został neon, praca Michała Frydrycha „Pomnik Zasady Rzeczywistości. Przypadek? Nie sadzę!”. Na wtorek jesteśmy umówieni. Wysłaliśmy też pisma do konserwatora zabytków i przeora klasztoru dominikanów żeby nie znikały „Pralka i lodówka” Moniki Zawadzki. Czekamy na odpowiedź – dodaje Anna Horyńska.

Pozostałe prace – znikają. Kilka najbliższych dni to ostatnia okazja by oglądać „Goście Nerona” przy ul.Świętoduskiej, „Translator” i „WARNING” z deptaka czy Obłoki Srebrzyste polatujące w Bramie Krakowskiej.

Czytaj więcej o: Open City Ośrodek Rozdroża
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna