Inne

"Lublin 2016. Portret socjologiczny". Proszę stanąć i spojrzeć w obiektyw

Dodano: 26 lutego 2016, 08:00

Hania i Rafał (fot. Bartek Żurawski)
Hania i Rafał (fot. Bartek Żurawski)

– Pomysł jest taki, by w albumie znalazło się około 60 zdjęć. Ale chcę sfotografować sto osób. Tak, by mieć z czego wybierać – mówi Bartek Żurawski, fotoreporter, autor cyklu „Lublin 2016. Portret socjologiczny”.

– Mam już około dwudziestu. Na początku fotografowałem znajomych, pytałem ich o inne ciekawe osoby. Od czasu, gdy założyłem stronę na Facebooku, ludzie sami się do mnie zgłaszają. Średnio jedna osoba dziennie. Pytany jakich ludzi szuka mówi, że na pewno nie tzw. lubelskich celebrities.

– Interesują mnie ludzie ciekawi, z pasją, ale nie tylko. Ma to być przekrój społeczeństwa więc i przedszkolak, i babcia. Pan, który ma firmę i trzy samochody i bezrobotny. Piękny i brzydki. Stary i młody. Bogaty i biedny. Plan mam taki, że przez pierwsze dwa miesiące będę fotografował jak leci, potem popatrzę, co mam, poczytam i zastanowię się czego i kogo mi jeszcze brakuje. Poczytam, bo każdego proszę, by napisał na kartce jedno-dwa zdania o sobie. Różne rzeczy ludzie piszą. Jedni na poważnie, inni coś śmiesznego. Są cytaty, ale też ogłoszenia o pracę. Te kartki też fotografuję. Pojawią się w albumie i na wystawie obok zdjęć ludzi – opowiada autor projektu.

Żurawski zastrzega, że nie fotografuje każdego kto ma na to ochotę. – Ostatnio zgłosił się pan, który gra w bike polo. Chciał, że by mu zrobić zdjęcia na boisku. Nie chciałem. Po pierwsze to nie do końca pasuje to do mojej koncepcji, bo tutaj robię zdjęcia statyczne, studyjnym aparatem. Po drugie niedawno podczas gry fotografował go Maciek Kaczanowski do waszej gazety. Umówiliśmy się, że sfotografuję go w stroju do gry, ale jak siedzi na kanapie w swoim domu. Generalnie staram się namówić ludzi na zdjęcia w domu czy w pracy. Zależy mi też, by były jak najbardziej naturalne, więc często robię je z zaskoczenia. Dzwonię i mówię, że jestem właśnie pod czyimś blokiem. Gdy się umówisz, to ktoś się zaraz ładnie się ubierze i posprząta mieszkanie – tłumaczy Żurawski.

Pytany dlaczego zdjęcia są czarno-białe wyjaśnia, że do tej pory wszystko co robił, robił w kolorze, bo na takie zdjęcia jest zapotrzebowanie w prasie czy innych wydawnictwach. – Myślę, że każdy fotograf marzy o powrocie do klasycznej czarno-białej fotografii – dodaje.

Cykl „Lublin 2016. Portret socjologiczny” powstaje w ramach Stypendium Prezydenta Miasta. – Dostałem je na pół roku więc chciałbym by album i wystawa były gotowe na koniec czerwca lub początek lipca – planuje autor.

Chcesz zdjęcie? Napisz

Chętni do wzięcia udziału w projekcie mogą się zgłaszać na pośrednictwem strony internetowej projektu „Lublin 2016. Portret socjologiczny” na Facebooku.

Pan Kazimierz (fot. Bartek Żurawski)
Pan Kazimierz (fot. Bartek Żurawski)
Pan Andrzej (fot. Bartek Żurawski)
Pan Andrzej (fot. Bartek Żurawski)
Czytaj więcej o: fotografia Bartek Żurawski
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna