Kino

Kino Samochodowe na parkingu Areny Lublin: "Wraki Lubelszczyzny"

Dodano: 18 maja 2016, 18:29
Autor: oprac.

W piątek o godz. 20 seans Kina Samochodowego na parkingu Areny Lublin.

– To wyjątkowy sposób oglądania filmów. Chcemy, żeby kino samochodowe stało się stałym punktem na kulturalnej mapie Lublina. Nasze miasto, jako jedyne miasto wojewódzkie nie ma Kina Samochodowego – mówi Mateusz Cieślak, jeden z organizatorów z Magazynu Motór.

Na ekranie premierowo zobaczymy dokument „Wraki Lubelszczyzny” w reżyserii Jacka Wawryszuka, opowiadający historię zapomnianych perełek motoryzacji. Wśród nich pojawi się opuszczona syrena z przebiegiem kilkuset kilometrów, przedwojenny fiat topolino odnaleziony z zawalonej szopie czy wrastające w ziemię jaguary, jakimi jeździła brytyjska królowa.

Twórca filmu nie spodziewał się, że na Lubelszczyźnie znajdzie tak wiele wyjątkowych pojazdów.

– Byłem w szoku, kiedy zacząłem kręcić ten film, bo nie wiedziałem, że tyle ich w ogóle jest. Myślałem, że skończy się na 3-4 autach, nic więcej. Na pewno każde przedstawione auto będzie miało swoją historię, którą opowiem w filmie – mówi Jacek Hawryszuk, który przyznaje, że najtrudniejszą rzeczą przy kręceniu wcale nie było znalezienie wraków – Potrafiliśmy chodzić po 2–3 tygodnie i namawiać właścicieli tych samochodów, żeby pozwolili nam je nagrać, pokazać ich historię, bo nie każdy był chętny.

Wstęp/wjazd wolny.

Czytaj więcej o: kino kino samochodowe arena lublin
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (20 maja 2016 o 22:17) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Byłem, ale pewnie już ostatni raz. O ile sam pomysł uważam za świetny, to organizacja poległa. 1. Ekran był ustawiony w miejscu, gdzie większość aut zaparkowana była bokiem do ekranu (przez co jedno auto zasłaniało drugiemu) 2. Ekran jak na takie przedsięwzięcie był mały (już z połowy parkingu wygodniejsze było by oglądanie filmu na telefonie niż na tym ekranie, podejrzewam że osoby stojące na końcu parkingu już nie wiele widziały) 3. Sam ekran był stosunkowo nisko (kilka metrów nad ziemią) przez co jeśli ktoś przyjechał wyższym autem, to zasłaniał wszystkim stojącym za nim nawet w odległości 3-4 długości auta. 4. dźwięk, a właściwie jego brak, początkowo myślałem że mam coś z radiem, że nieco dalej niż w połowie długości parkingu w radiu dźwięk był słyszany w szumach i co chwilę zanikał, jednak kilka osób stojących w pobliżu mnie wyprowadziło mnie z błędu bo u nich było identycznie. 5. parkowanie, częściowo z powodu nr 1, nikt nie pilnował jak kto staje. 6. najgorsze, start zaplanowany na 20, przyjechałem ok 19:45, na ekranie napis o częstotliwości, parkuję, mija 20 reklamy na zmianę z jakimiś ziomkami na krzesłach, 20:15 coś się zaczyna, jakiś dokument o gościu w szpitalu (raczej nie ten na który przyjechałem, ale myślę, może coś sprawdzają), 20:30, nadal gościu z ręką czy tam nogą w bandażach, 20:45 grupka młodzieży obok mnie znudzona włącza głośno muzykę, na ekranie nadal nic i pojechałem do domu.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna