Recenzje książek

Agnieszka Stabro, "Życie listami pisane”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 sierpnia 2013, 13:25

Agnieszka Stabro, "Życie listami pisane” (Wydawnictwo BELLONA)
Agnieszka Stabro, \"Życie listami pisane” (Wydawnictwo BELLONA)

Czy ta skromna książeczka da odpowiedź na pytanie, jaka naprawdę była Maria Pawlikowska-Jasnorzewska? Z pewnością nie, bo nikt z zewnątrz nie jest w stanie przeniknąć prawdziwego "ja” drugiej osoby. A jednak ten niewielki tomik odpowiada na wiele pytań i obala wiele mitów związanych z poetką.

Autorka oparła się na rzadko publikowanych listach i zapiskach dziennika Pawlikowskiej choć przyznaje sama "…portret niełatwy i trudno poddający się jednoznacznej ocenie. Jak wszyscy ona również miała nie tylko pozytywne cechy charakteru. Jej natura była bardzo złożona; zalety sąsiadowały z przykrymi wadami. Krzywdzi się poetkę, czyniąc z niej eteryczną, salonową lalkę, potrafiącą pisać tylko o niespełnionej miłości…”

No właśnie, jaka była? We wstępie do książki czytamy: "Właśnie dzienniki te eteryczną, wiotką, pachnącą, subtelną, wrażliwą Marię taką, o której zwykle czytamy w historii literatury, nieco odczarowują”.

I po takie źródła sięgnęła autorka. I wyłania się obraz poetki o charakterze pełnym sprzeczności. Jest urocza i życzliwa dla tych, których polubiła, nie kryje się z krytyką i złośliwościami wobec osób nie lubianych. Ba, nawet ostentacyjnie to pokazuje, co nie zjednuje jej przyjaciół. Była kobietą, która rozkwitała w miłości, a ta przyszła późno. Pierwsze małżeństwa były zupełnie nieudane, co nie znaczy, że poetka nie miała miłostek. Ale prawdziwa miłość przyszła dopiero na końcu, późno i nie w czasie, bo wkrótce była wojna, emigracja, bieda, choroba.

Towarzystwo londyńskie było tym, którego szczególnie nie znosiła i dawała temu wyraz.
Zbeletryzowana opowieść o poetce pozwala spojrzeć na nią jako na kobietę pełną sprzeczności, ale też taką, która zawsze była indywidualistką, a mimo wojennej biedy wielką estetką, dla której piękno było ważne.

"Bywała złośliwa, egocentryczna i lekkomyślna, nie liczyła się z pieniędzmi. Nawet w czasie wojny kupowała piękne futra z lisów… Pełna kobiecych sprzeczności i niekonsekwencji, uchodziła za wyniosłą, przewrażliwioną i rozpoetyzowaną. Mało kto widział w niej inteligentną filozofkę, mało kto poważnie traktował jej zainteresowanie magią…”. Jednak, jaka była naprawdę? Mimo wszystko nigdy się nie dowiemy…

Zapowiedzi wydarzeń z regionu znajdziesz na strefaimprez.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna