Recenzje książek

Amos Oz, "Wśród swoich”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 9 kwietnia 2013, 13:32

Amos Oz "Wśród swoich”<br />
 (DW Rebis)
Amos Oz \"Wśród swoich”
(DW Rebis)

Amos Oz zabiera nas w tej książce w lata 50. ubiegłego wieku do kibucu Jikhat. To miejsce, które sam doskonale zna, a jego mieszkańców rozumie jak nikt inny.

Osiem opowiadań to osiem różnych historii; każda ma swojego bohatera, który jednak jest częścią społeczności i jego historia jest w nią mocno wpisana. Przez wszystkie opowiadania przewijają się więc te same postaci, mamy tę samą scenerię i właściwie jedna historia wynika z drugiej; przenikają się one ze sobą, przeplatają, tworząc nierozerwalną całość.

To opowiadania bardzo osobiste, dotykające spraw najważniejszych; miłości, zdrady, przyjaźni, samotności, śmierci. Najważniejsze są w nich relacje między ludźmi; żona-mąż, ojciec-syn, dziecko-matka. To relacje najbliższych sobie osób, a jednak naznaczone piętnem "wspólnoty”, odarte więc w jakiś sposób z intymności i wystawione na publiczny osąd.

Najbardziej widać to w opowiadaniach "Dwie kobiety”, "Nocą”, "Chłopczyk” i "Ojciec”, w których bohaterowie kochają, tęsknią, pragną. I równocześnie muszą dostosować się do narzuconych przez społeczność norm, która ingeruje w każdy, najbardziej osobisty wymiar życia mieszkańców kibucu. Wewnętrzna walka, którą muszą ze sobą stoczyć, konfrontacja z rzeczywistością, która staje się emocjonalnym i uczuciowym więzieniem – to wszystko nadaje im dramatyczny, a zarazem bliski czytelnikowi wymiar.

Samotność, poczucie wyobcowania, zobojętnienie. Namiętność, nienawiść, bunt. To wszystko przeżywają bohaterowie opowiadań Oza, którym ten przygląda się z boku i – co istotne – nie ocenia ich. Jest w tym spojrzeniu swego rodzaju zrozumienie, łagodność, wyrozumiałość. Rodzaj emocjonalnej wspólnoty. Ale też wycofania; jakby autor utożsamiał się ze wszystkimi, ale z nikim w szczególności.

Na tym zresztą polega mistrzostwo tej prozy – osobistej i uniwersalnej zarazem. Pięknej i smutnej. Dotykającej spraw codziennych i ostatecznych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna