Recenzje książek

Caroline Lawrence, „Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 marca 2013, 13:36

<br />
Caroline Lawrence, „Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu” (Wydawnictwo Egmont)

Caroline Lawrence, „Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu” (Wydawnictwo Egmont)

Niespodziewane zwroty akcji, pościgi, zadymione saloony, pojedynki i nieustraszeni rewolwerowcy. Oto składniki każdego dobrego westernu, który potrafi wciągnąć na długie godziny.

Wszystkie te cechy spełnia najnowsze dzieło Caroline Lawrence „Sprawa trzech desperado. Tajemnice Dzikiego Zachodu”, pierwsza część serii detektywistycznej, która niedawno została zaprezentowana czytelnikom.

Jako osoba wychowana na westernach z Clintem Eastwoodem i Johnem Wayne’m w rolach głównych, nie mogłem przegapić takiego tytułu, choć przyznam, że główny bohater książki różni się dość mocno od wspomnianych powyżej krzewicieli dobra i sprawiedliwości pośród mieszkańców Dzikiego Zachodu.

Cała opowieść skupiona jest wokół 12–letniego chłopca – P.K. „Pinky’ego” Pinkertona, który pewnego dnia po powrocie ze szkoły natrafia w domu na makabryczny i przerażający widok. W kuchni napotyka okaleczone ciała swoich przybranych rodziców, którzy zostali zabici i oskalpowani.

W ostatnim tchnieniu matka nakazuje mu, by wziął ukryty w schowku woreczek na leki i jak najdalej uciekał. Z powodu tego woreczka, a dokładnie jego zawartości, jaką stanowił m.in. dokument pozwalający jego posiadaczowi stać się milionerem, zostali zabici przybrani rodzice bohatera książki. Chłopiec, którego marzeniem jest dostanie się do Chicago i praca jako detektyw w Agencji swojego wuja, słynnego Allana Pinkertona, ucieka do Virginia City.

Jednak w ślad za nim podążają trzej tytułowi desperado, mordercy przybranych rodziców Pinky’ego. Bandyci za wszelką cenę chcą zdobyć ukryte w woreczku pismo. I to właśnie w Virginia City toczy się główna akcja powieści. To tutaj Pinky spotka rozmaite osobistości Dzikiego Zachodu, od prostytutek poprzez rewolwerowców, na dziennikarzach kończąc. Również w tym mieście przeżyje szereg zapierających dech w piersiach przygód, na jakie natrafi z powodu swojego wartościowego woreczka.

Według autorki treścią książki są, znalezione przez nią na zakurzonym strychu, pamiętniki z XIX wieku stworzone przez 12-letniego chłopca w czasach wojny secesyjnej. Jak sama przyznała, starała się nie ingerować w ich zawartość po to, by oddać prawdziwe brzmienie tekstu i dlatego w wielu miejscach można spotkać dość specyficzne wyrażenia, które są jednak wyjaśnione w specjalnym słowniczku znajdującym się na końcu książki. Jego umiejscowienie powoduje jednak, że trzeba oderwać się od lektury i zerknąć na objaśnienie konkretnego znaczenia. Moim zdaniem o wiele lepiej w takich sytuacjach funkcjonują proste przypisy.

Charakterystyczną cechą „Sprawy trzech desperado” jest niezwykle dynamiczna akcja. Wydarzenia następują po sobie w takim tempie, że czytelnik zapoznawszy się z jednym wątkiem po chwili napotyka kolejny. Taka sytuacja ma też swoje dobre strony. Ani przez chwilę nie można narzekać na nudę i to jest olbrzymi plus tej książki. Ciężko się od niej oderwać.

Mimo szybkiego biegu wydarzeń Caroline Lawrence nie zapomniała o tym, by pokazać jak wglądało życie w przeciętnym miasteczku Dzikiego Zachodu. Nie zabrakło ciekawych opisów miejsc, ubiorów, zachowań, a także charakterystycznych dla tego okresu postaci. To sprawia, że można się poczuć niemal jak jeden z bohaterów książki.

Zapoznając się z kolejnymi stronami utworu aż trudno uwierzyć, że jego podstawą były zapiski małego chłopca. Niezależnie od sytuacji ton opowieści jest niezwykle poważny, a to sprawia, że narracja często brzmi dość zabawnie. Z drugiej strony prostota zdań, brak nadmiernych ozdobników i udziwnień wskazuje na to, że autorem słów faktycznie mógł być ktoś w wieku Pinky’ego.

Książka, oprócz wartości literackiej, posiada również w pewnym sensie funkcje wychowawcze. Każda z zaprezentowanych postaci znamionuje konkretne cechy i słabości właściwe ludziom. Dzięki temu czytelnik, szczególnie ten młodszy, śledząc losy głównego bohatera może zauważyć w jaki sposób należy się zachowywać, by nie popaść w tarapaty.

Opowieść o przygodach Pinky’ego uczy także, by za szybko nie ufać nowopoznanym osobom, które na pozór mogą wydawać się naszymi przyjaciółmi, a w rzeczywistości czyhają tylko na to, aby wykorzystać drugiego człowieka. Takiej sytuacji niejednokrotnie doświadczył główny bohater utworu, który z powodu swej choroby nie był w stanie wyrażać, a także rozróżniać uczuć jakimi kierowali się inni ludzie. To sprawiało, że niejednokrotnie popadał w poważne kłopoty.

Musze przyznać, że mimo kilku drobnych mankamentów dzieło Caroline Lawrence będzie doskonałą pozycją dla wszystkich wielbicieli westernów i Dzikiego Zachodu. Zarówno tych młodszych, jak i starszych Zawiedzeni nie poczują się również miłośnicy książek przygodowych. W „Sprawie trzech desperado” nie brakuje nagłych zwrotów akcji, szybkiego i zdecydowanego biegu wydarzeń oraz wielu momentów, w których czytelnik zostanie pochłonięty przez rozgrywające się wypadki.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna