Recenzje książek

Colin Thubron "Po Syberii”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 31 maja 2012, 11:23

Colin Thubron, "Po Syberii”, Wydawnictwo Czarne
Colin Thubron, \"Po Syberii”, Wydawnictwo Czarne

Temat coraz bardziej popularny – podróż na Syberię. Niedawno mieliśmy reportaż Hugo Badera, ale to, co proponuje Colin Thubron, to – można rzec malarstwo, trochę poezja, panorama barwna nawet tam, gdzie szarzyzna.

On wyraźnie ma swoją bardzo osobistą ocenę tego, co widzi i o ile coś go zaskakuje, zadziwia, to jednak nie oburza, nie irytuje. Ze spokojem stoika przyjmuje wszystkie niedogodności podróży, można powiedzieć, że traktuje je ze zrozumieniem. Ale też wszystko to ubiera w piękne słowa, zdania, obrazy, które jak fraza muzyczna niosą odbiorcę.

Thubron, Anglik, autor kilkunastu książek o podróżach po Azji, wytrawny globtrotter ma dystans do rzeczy świata tego również tych, które zdarzają się lub zdarzały tylko tam, na Syberii. Nam kojarzy się ona niemal wyłącznie z narodowym cierpieniem – z zesłańcami od czasów carskich po powojenne.

A przecież ten wielki kraj ma swoją bogatą historię, nie raz tragiczną, beznadziejną, smutną i o tym, o ginących grupach etnicznych, autor też pisze, wydobywa na wierzch wydarzenia dawno zakopane, pokazuje te groteskowe, nieprawdopodobne, ale na Syberii wszystko jest możliwe.

Thubron pojawia się w Jekaterynburgu, miejscu naznaczonym egzekucją carskiej rodziny. Spotyka się z ludźmi dziwnymi w miejscach jak ze złego snu. W miasteczku będącym syberyjską Doliną Krzemową odbywa niezwykłą rozmowę z pseudouczonym, bierze udział w niesamowitym nabożeństwie prawosławnym, mija w drodze pozostałości po łagrach.

Opisuje powolny, niemal nieuchronny upadek, wyludnione wsie, ludzi na krawędzi ubóstwa, degeneratów, weteranów wspominających do dziś wojnę ojczyźnianą. Pięknie pisze o podróży Jenisejem, która być może nie zrealizowała jego młodzieńczych marzeń, jednak była niezwykłym doświadczeniem.

W jego spotkaniach, rozmowach, wreszcie w jego relacji jest olbrzymi ładunek zrozumienia i empatii. Nie daje odczuć, że jest kimś z kraju bogatego, bardziej cywilizowanego, choć oczywiście pozwala sobie na zjadliwa krytykę wobec głupków i bufonów.

Patrzy chłodnym okiem na upadek i próby podźwignięcia, ale też zauważa narkotyczny klimat tej krainy i jej niezwykłą urodę. Wspaniała książka.


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna