Recenzje książek

Dariusz Michalski, "Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 24 lipca 2013, 14:54

Dariusz Michalski, "Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim” (Wydawnictwo Iskry)
Dariusz Michalski, \"Starszy Pan A. Opowieść o Jerzym Wasowskim” (Wydawnictwo Iskry)

Ktoś się zastanawiał, czy ta książka jest na pewno biografią. Nie ma wątpliwości, jednak istotnie wiele wątków, czy nawet cały życiorys Jerzego Wasowskiego wydaje się czasami tylko jednym z elementów historii "Kabaretu Starszych Panów”.

Wasowski był człowiekiem bardzo skromnym. Być może nawet odpowiadało mu to, że żył w cieniu swojego znakomitego partnera – Jeremiego Przybory. Jak powiedziała Maria Wasowska "nadawali na tej samej fali. Jerzego niesłychanie bawiło dopasowywanie melodii do tekstu poetyckiego”.

Razem stanowili niezwykły tandem. W tamtych czasach wszechobecnej cenzury i szarzyzny uchylali drzwi do świata wrażliwości, uczuć delikatnych, kultury i przedwojennych manier, a także cudownych melodii i pięknej polszczyzny. Jednak, to Przybora wydawał się być osobą dominującą, choć o sobie mówił, że jest Starszym Panem B, elegancko ustępując koledze pierwszeństwa.

Autor książki – historyk muzyki rozrywkowej, dziennikarz, publicysta wysłuchał opowieści Marii Wasowskiej – żony Jerzego, jednak w tej biografii jej wspomnienia o mężu nie są dominujące.

Być może z przyczyny swego zawodu, Michalski poświęcił mnóstwo miejsca (może czasem nazbyt wiele) ludziom i wydarzeniom obok Wasowskiego, fonografii, tytułom, nazwiskom, cytatom i opiniom dziesiątków ludzi. Wasowski znów wydaje się stać z boku i uśmiechać z powodu całego tego zamieszania.
Ale trzeba powiedzieć, że jeśli umiejętnie wypreparujemy tę mnogość nazwisk i programów, odnajdziemy człowieka niezwykłego, wyjątkowego talentu i skromności.

Maria Wasowska powiedziała: "Był zdumiony i zaskoczony – jak zawsze zresztą kiedy coś, co zrobił, zdobywało nagrody, podobało się. Oczywiście nic nie może konkurować z zaskoczeniem, jakim był dla niego – za piosenkę "Po ten kwiat czerwony” (w 1968 r.) – medal za obronność kraju: to pobiło wszystko”.

Znajdziemy w tej książce wiele takich anegdot i często ze zdumieniem odkryjemy, że Wasowski był autorem szlagierów nie tylko z Kabaretu Starszych Panów. Tę książkę trzeba przeczytać, bo choć trzeba się pogodzić z tym, że tacy twórcy kultury odchodzą, to warto też pomyśleć, że następców nie ma…

Zapowiedzi wydarzeń z regionu znajdziesz na strefaimprez.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna