Recenzje książek

Edward Rutherford, "Londyn"

Dodano: 22 lutego 2017, 12:26
Autor: pab

Losy miasta tworzą jego mieszkańcy. W dzisiejszym Londynie jak w tyglu mieszają się kultury i obyczaje z każdej strony świata. Tak też było niemal od samego początku miasta.

Edward Rutherford "Londyn"
Edward Rutherford "Londyn"

„Londyn” Edwarda Ruherforda to już jego trzecia epopeja „miejska”, po Paryżu i Nowym Jorku. Powieść zaczyna się jeszcze w czasach przed podbiciem terenów dzisiejszej Wielkiej Brytanii przez Rzymian. To opowieść o kolejnych pokoleniach londyńczyków. Wydarzenia historyczne są tu tłem dla barwnych losów mieszkańców.

Autor zbudował swoją obszerną powieść chronologicznie. I mimo że pomiędzy kolejnymi odcinkami są odstępy kilkudziesięciu i więcej lat to nić rodowa tka się w postaciach kolejnych bohaterów, tworząc fascynujący obraz jednej z największych metropolii od narodzin, przez wzloty pełne chwały i haniebne upadki. Silversleeves, Bull, Barnikel i inne nazwiska przewijają się w kolejnych rozdziałach. Autor pokusił się nawet o drzewo genealogiczne tych rodów. Jest też jeden element fizjonomii, który pojawia się jako genetyczne dziedzictwo u kolejnych bohaterów jednej z rodzin - błona między palcami u rąk.

Książka Edwarda Rutherforda to historia imigrantów. Bo Londyn niemal od początku był miastem obcych, przybyszów z różnych stron świata. Londyńczycy to społeczność powstała z europejskich imigrantów, tygiel narodów, jakim później stał się też Nowy Jork. Kim jest londyńczyk? Ktoś kto tu mieszka. A cudzoziemiec to każdy mieszkający poza Londynem.

Poznając dzieje rodzin na naszych oczach rodzą się też kolejne części dzisiejszej metropolii. Najpierw jest to wiejska osada, by później stać się siedzibą władców a dziś nowoczesną metropolią, w której wciąż jednak można napotkać ślady działalności ludzi sprzed wieków.

Czytając „Londyn” myślałem o swoim własnym Lublinie i trochę zazdrościłem, że nikt jeszcze nie pokusił się o spisanie dziejów mojego miasta w taki sposób.

Czytaj więcej o: recenzje książek
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna