Recenzje książek

Generał. Wojciech Jaruzelski w rozmowie z Janem Osieckim

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 sierpnia 2014, 11:33

Tuż po śmierci generała ukazała się ta książka w sprzedaży. Co można powiedzieć o niej "na pierwszy rzut oka? Otóż chyba to, że zapewne nie zadowoli nikogo - ani zwolenników ani przeciwników Jaruzelskiego.

Z reguły oczekuje się, bo to najprościej, że autor - tu prowadzący rozmowę z generałem, zabierze jakieś stanowisko. Może najbardziej oczekują tego ci wszyscy, którzy nie mają własnego zdania, którzy chwieją się w ocenie. Dla nich taka "podpowiedź” jaką opcję wybrać, byłaby bardzo pomocna. Tymczasem - nic z tego. Inni zapewne i tak pozostaną przy swoim zdaniu.

Osiecki, który rozmawiał z generałem powiedział, że zdecydował się na to jako historyk i ponieważ w gruncie rzeczy biografia Jaruzelskiego jest mało znana czy raczej - mało rozpoznana. I tak już chyba zostało, w każdym razie jeśli idzie o ten jego najwcześniejszy życiorys.

Lata młodzieńcze o których opowiada bardzo oględnie i pobyt na Syberii w stosunku do pozostałej treści stanowią może procent. Obydwaj panowie nie poświęcają temu tyle uwagi ile może byśmy chcieli. Szybko przechodzimy do drugiej części książki poświęconej drodze Jaruzelskiego do wojska i jego szlaku bojowego. Później powojenna Polska i powojenne wojsko, a także wszystkie zawirowania polityczne tamtych czasów, ich konsekwencje i udział w tym Jaruzelskiego. Wreszcie stan wojenny, okrągły stół, niespokojna emerytura.

"W poszukiwaniu prawdy o człowieku i historii autor rozmawia ze świadkami wydarzeń sprzed lat i drobiazgowo analizuje tysiące dokumentów - poczynając od tych stworzonych na Kremlu i w państwach radzieckiej strefy wpływów, na regularnie dostarczanych Amerykanom raportach pułkownika Ryszarda Kuklińskiego kończąc. Benedyktyńska praca zaowocowała odnalezieniem prawdziwych perełek”.

Czy pomogą one w zrozumieniu i obiektywnym osądzeniu generała? Może. Czy pomogą pojąć, jak młodzieniec z katolickiej, ziemiańskiej rodziny z tradycjami Powstania Styczniowego dał się tak omamić - choć jak sam mówi, gorąco i szczerze wierzył w komunizm.

Niełatwo będzie to zrozumieć i niełatwo będzie z uwagą prześledzić ponad 600 stron książki. Gorzej, że młode pokolenie, które nie zaznało strachu tamtych lat i stanu wojennego postacią Jaruzelskiego jest średnio zainteresowane. Starsi - cokolwiek by im mówić - swoje zdanie mają.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: recenzje książek
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna