Recenzje książek

Ilona Wiśniewska, "Białe. Zimna wyspa Spitsbergen

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 sierpnia 2014, 09:45

Ilona Wiśniewska (rocznik 1981) w 2009 roku pojechała na Spitsbergen. Od czterech lat już tam mieszka, na tej wyspie, która jest najbardziej północnym siedliskiem ludzkim na świecie. Niezwykłym nie tylko dlatego, że przez pół roku żyje się w ciemnościach, i niektórzy nie wytrzymują tego, dostają - z przeproszeniem świra.

To miejsce w którym na niewielkich przestrzeniach jako tako przyjaznych, czy raczej nadających się do zamieszkania, są ludzie z niemal pięćdziesięciu krajów. Niektórzy poza ojczystym językiem nie znają innego. Mają swoje przyzwyczajenia, obyczaje, religię, kulturę, albo żyją w zamkniętych enklawach. Jak zintegrować wszystkich?

Trudna, nawet beznadziejna sprawa. Niewielu mieszka tu latami. Niektórzy nie wytrzymują długiej nocy, mrozu, jakiegoś marazmu, który odbiera energię podczas ciężkiej zimy. Inni przyjechali tylko zarobić i wracają z ulgą do swoich krajów.

Spitsbergen to nie tylko piękne widoki, śnieg, lodowce pękające z hukiem i białe niedźwiedzie, które traktowane tu są inaczej niż te w ZOO. To również byle jak sklecone chaty, opuszczone osady, które właściwie z chwilą wyjazdu lokatorów były już przez nich zdewastowane. Tu nie ma drzew i krzewów, nie wolno mieć kotów, trudno się zaprzyjaźnić. Przyjeżdżają latem turyści, robią sobie foty, dziwią się, ale zaraz odjeżdżają i tak naprawdę nic nie wiedzą o tutejszym życiu.

"Ciemność nie jest problemem. Problemem jest samotność w ciemności. (…) Kiedy jestem w nocy sama, śpię z otwartymi oczami albo nie śpię wcale. A kiedy nie śpię, czasem jeżdżę po mieście i potem nie potrafię znaleźć drogi powrotnej do domu, bo wszystkie budynki zlewają się w jeden. Nie wiem gdzie góra, gdzie dół. Boję się, że coś jest w moim domu i to coś czegoś chce…”

Książka Ilony Wiśniewskiej daleka jest od romantycznej przygody, od epickiej opowieści z filmu o polarnej krainie. Jest tam prawda o codzienności nie zawsze białej, najczęściej szarej. A przecież wciąż ta najdalsza północ wydaje się jakąś krainą magiczną. Niestety z części tej magii autorka nas odziera.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: recenzje książek
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna