Recenzje książek

Janusz Majewski "Zima w Siedlisku”

Dodano: 30 stycznia 2013, 18:34

Janusz Majewski "Zima w Siedlisku” (Marginesy)
Janusz Majewski \"Zima w Siedlisku” (Marginesy)

"Zima w Siedlisku” to druga część "Siedliska” Janusza Majewskiego; książki ciepłej, wzruszającej, mądrej. Ale to także, pod wieloma względami, inna historia. I napisało ją samo życie; śmierć Zofii Nasierowskiej, żony autora.

Najpierw parę słów o "Siedlisku” bez którego nie sposób pisać o "Zimie w Siedlisku”. Powieść powstała na podstawie scenariusza serialu pod tym samym tytułem, którego współautorką była Zofia Nasierowska - żona Janusza Majewskiego, a on sam nakręcił film. Można więc powiedzieć, że to historia rodzinna - w każdym wymiarze.

W "Siedlisku” pierwsze skrzypce gra Marianna. To ona postanawia przenieść się z Warszawy na mazurską wieś, to ona przekonuje do swojego pomysłu męża Krzysztofa, to wreszcie ona bierze na siebie cały ciężar remontu starego domu i stworzenia z niego pensjonatu. "Siedlisko” jest ciepłe, rodzinne, przyjazne. Budujące – również w dosłownym tego słowa znaczeniu, choć nie brakuje w nim kryzysowych, czy wręcz krytycznych chwil.

"Zima w Siedlisku” zaczyna się w tragicznym momencie życia bohaterów. Krzysztof ginie w wypadku samochodowym, Marianna zostaje sama. To historia o stracie, samotności, przeszłości, która nie daje o sobie zapomnieć. Demonach, które budzą się nieoczekiwanie. O trudnej rzeczywistości, również tej rodzinnej, z którą przyjdzie się bohaterce zmierzyć.

Tragiczna śmierć męża wydaje się początkowo Mariannie snem. Powoli, krok po kroku zaczyna mierzyć się ze światem, który jest dla niej obcy, pusty, wrogi. A jednak zostaje na Mazurach, w pensjonacie, który razem z Krzysztofem zbudowała, i mimo samotności, strachu, cierpienia, próbuje żyć tu dalej. Już sama.

Książka nie epatuje żałobą, ale jest skupiona na uczuciach; również tych najtrudniejszych, jak złość po stracie, niepewność, także rozpacz. To również historia o tajemnicach, które wychodzą na światło dzienne dopiero po śmierci i o tym, ile tak naprawdę wiemy o sobie i swoich najbliższych.

Ale to także opowieść o nadziei i wielkiej sile, która tkwi w człowieku i pozwala mu dalej żyć.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna