Recenzje książek

Jennifer L. Scott, "Lekcje madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu”

Dodano: 26 września 2013, 10:33

Jennifer L. Scott, "Lekcje madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu”
Jennifer L. Scott, \"Lekcje madame Chic. Opowieść o tym, jak z szarej myszki stałam się ikoną stylu”

Ta książka zaskakuje i tych, którzy spodziewali się, że biorą do czytania powieść i tych, którzy mieli nadzieję na typowy poradnik będący drogowskazem jak elegancko znaleźć się w życiu. Ta książka po trosze jest jednym i drugim.

Jej bohaterka – Amerykanka przez pół roku mieszkała w eleganckiej XVI Dzielnicy Paryża. Oczywiście to coś znaczyło – jej gospodarze reprezentowali ten styl i tę kulturę, która odznaczają się lokatorzy tej części miasta. Dziewczyna z luzackiej Ameryki, gdzie do najdroższego butiku wchodzi milioner w podartych dżinsach i T-shircie znalazła się w innym świecie.

"Po przyjeździe do Paryża, poza pięknem mieszkania państwa Chic, od razu uderzyło mnie to, jak bardzo eleganccy są moi gospodarze. Pierwszego dnia, kiedy siedzieliśmy w salonie i wymienialiśmy uprzejmości zauważyłam, że monsieur i madame Chic są wystrojeni jak na sobotę rano. Pomyślałam, że może ubrali się tak na moją cześć, żeby powitać mnie w swoim domu.

Ale szybko przekonałam się, że famille Chic stroi się wyłącznie dla siebie. Zadbani, nienagannie ubrani i starannie uczesani państwo Chic tworzyli piękny, rodzinny obrazek. (…) dobra prezencja oznaczała dla familie Chic coś więcej, niż posiadanie ładnych strojów. Byli zadbani, mieli dobrze dobrane buty i doskonałe maniery…”.

Takich zdziwień i zaskoczeń było wiele począwszy od tych dotyczących ubrania, po zachowanie przy stole i sztukę konwersacji i wymianę sąsiedzkich uprzejmości.
Tak się jednak zastanawiam – ile osób skorzysta z porad tej książki. Właściwie nie porad, a przemyśleń i uwag jakie wyniosła autorka z pobytu w eleganckim, francuskim środowisku?

Przede wszystkim bowiem trzeba chcieć skorzystać. Bohaterka tego poradnika poruszała się także wśród paryskiej cyganerii, ale to nie znaczy, że tam się upijano tanim winem z kartonu. Przeciwnie – drinki na bazie szampana, dobra muzyka, czujna dbałość o gości ze strony gospodyni.

Styl życia rodziny nazwanej umownie państwem Chic bardzo nam się podoba. Dbają o ubranie, jedzenie, o aktywność fizyczną, potrafią dobrać kosmetyki, zadbać o siebie. Może chociaż odrobinę skorzystamy z tej lekcji?


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna