Recenzje książek

Jose Saramago, "Wszystkie imiona"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 18 sierpnia 2009, 14:51

Dom Wydawniczy Rebis

Jose Saramago zaskakuje po raz kolejny. Jak zwykle - nieprzewidywalnością zdarzeń i ich skutków. Tym razem w powieści, w której nie odstępujemy na krok od jednego bohatera. Wiemy o nim niewiele - tyle tylko, że nazywa się pan Jose ("Oprócz imienia pan Jose ma również nazwisko, zwyczajne, pospolite", ale go nie poznajemy, bo przedstawia się jedynie imieniem), jest samotnym 52-latkiem i pracuje jako kancelista w Archiwum Głównym Akt Stanu Cywilnego. Jego praca nie jest skomplikowana - uzupełnia i przestawia akta z półki na półki. I tak dzień za dniem. Aż do TEGO dnia, gdy jego uwagę
przykuwają akta "pewnej kobiety". Skrupulatnie je przepisuje. A dwa dni później postanawia odnaleźć nieznajomą.

Tak zaczyna się absolutnie niewytłumaczalna, absurdalna pod każdym względem podróż, w którą zabiera nas pan Jose. A ten nie przebiera w środkach, by dotrzeć do nieznajomej. Kłamstwa, włamania, a nawet oszustwo w pracy, która jest najważniejszą wartością w życiu tego poukładanego urzędnika - oto do czego posuwa się pan Jose, by dotrzeć do obcej osoby. I choć Czytelnik nie ma wątpliwości, co do abstrakcyjności sytuacji, w który uczestniczy, wszystko wydaje mu się nierealne, na granicy jawy i snu, to podąża za panem Jose jak zahipnotyzowany.

Na tym właśnie polega kunszt tej przedziwnej i pięknej zarazem powieści. Powieści o krętych labiryntach naszego życia, umysłu, podświadomości.




  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna