Recenzje książek

Manuela Gretkowska, „Miłość po polsku”

Dodano: 29 lipca 2010, 15:21

Świat Książki

Manuela Gretkowska należy do autorek kontrowersyjnych. A nawet wzbudza emocje skrajne – od potępienia po uwielbienie. A powinna, a w każdym razie może ma taką nadzieję – prowokować dyskusje, pobudzać do artykułowania własnej opinii. Gretkowska jest śmiała, czasem skrajna w swoich poglądach, nie ukrywa ich czy się komuś to podoba, czy nie. Zapewne nie zawsze ma rację, ale to właśnie jest rzecz do rozmów.

Miłosz Kencki niemal pięćdziesięciolatek w tamtych czasach, kiedy jeszcze trudno było o paszport, zostaje w Szwecji. Nie tylko zauroczenie seksem ze Szwedką Karin motywuje go do pozostania w tym kraju. Konformistycznie podejmuje decyzję o małżeństwie z nią bo „małżeństwo odcięło od nas urzędnicze macki obu krajów” – stwierdza bohater. Jednak związek wkrótce się rozpada. Czy dlatego, że w Skandynawii są tak zimne relacje między ludźmi? To pozory.

Kencki mówi – „męcząc się w małżeństwie, przerabiałem zainkasowaną w dzieciństwie dawkę uzależnień. Ojca trwającego przy histerycznej matce. Upijał się i płakał zamiast ocucić siebie i ją walnięciem sprowadzającym do bolesnej realności”. No właśnie, czy związki między ludźmi w Polsce były cieplejsze niż te w Skandynawii? W każdym razie na pewno dotkliwsze.

Bohater książki w końcu spotyka dziewczynę, którą – jak mu się wydaje – może pokochać bezwarunkowo. Dla niej podejmuje decyzję powrotu do kraju. Jednak nie można liczyć na szczęśliwe zakończenie. Kencki zadaje sobie pytanie – „kiedy ja byłem szczęśliwy od przyjazdu do Polski?”. Nie zadaje sobie jednak pytania kiedy był szczęśliwy w Szwecji. Oraz, czy podejrzenie rzucone na jego partnerkę nie było wymarzonym pretekstem, żeby znów umknąć.

Kolejna zaczepka Manueli Gretkowskiej – czy w Polsce nie ma szczęśliwych związków? Czy przeszłość faktycznie aż tak rzutuje na życie partnerskie, rodzinne, na miłość? A może jednak największy wpływ na to ma frustracja bohatera i jego ciągła ucieczka od stabilizacji uczuciowej? Rzecz do przedyskutowania.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna