Recenzje książek

Mariusz Urbanek - "Waldorff. Ostatni baron Peerelu”

Dodano: 5 czerwca 2009, 17:24

(Iskry)

Jerzy Waldorff był postacią kontrowersyjną - wielbioną przez tych, którzy cenili jego kulturę osobistą, niespotykaną erudycję, ogromną wiedzę i niezwykłą umiejętność przywracania wartości przedwojennej Polski. Innym właśnie to się nie podobało, a nade wszystko jego odmienność seksualna, której wprawdzie nie demonstrował, jednak też nie ukrywał.

Wyróżniał go barwny, nieco archaizowany język, nienaganne maniery, był skarbnicą znakomitych anegdot. Nazywano go baronem Peerelu, choć do tytułu nie miał prawa i sam odżegnywał się od niego. Jednak - jak trafnie powiedziała o nim hrabina Anna Branicka-Wolska - był arystokratą ducha.

To niewątpliwie przyczyniało mu wrogów w socjalistycznej ojczyźnie. Przysporzyła mu ich odmienna orientacja seksualna; związek z miłością życia - Mieczysławem Jankowskim, a również to, że Waldorff dyskretny w sprawach osobistych, nie bał się nadepnąć na odcisk ówczesnym prominentom wytykając głupotę i miałkość.
Felietonami starał się poszerzyć horyzonty rodaków.

Był obrońcą takich dóbr kultury jak zakopiańska willa "Atma”, w której dzięki niemu powstało muzeum Karola Szymanowskiego. Był niezwykłym człowiekiem i taka jest też poświęcona mu biografia Mariusza Urbanka.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna