Recenzje książek

Michael Ondaatje, "Divisadero”,

Dodano: 18 lutego 2009, 17:57

Świat Książki

Najnowsza powieść autora "Angielskiego pacjenta” na pewno nie rozczaruje. To znakomita rzecz, której akcja jest pozornie spokojna, krąg bohaterów niewielki i związany dość luźno.

A przecież pulsuje pod tym wszystkim niezwykła pasja, namiętność, a losy tych żyjących w odległym czasie i tych współczesnych przenikają się nawzajem i tworzą niezwykłe, ledwo uchwytne relacje. To powieść pełna domysłów, czasem niedopowiedzeń, wątków, które urywają się wbrew oczekiwaniom.

To dobrze, bo w życiu tylko śmierć kończy się na pewno kropką. Dlatego rozbudzona ciekawość czytelnika nie zawsze doczeka się spełnienia, a fabuła książki okazuje się porażająco prawdziwa. Gra na tak silnych uczuciach jak miłość i namiętność zwykle jest niebezpieczna.

Powolna opowieść o Annie, Claire i młodym Coopie, którzy wychowywali się pod jednym dachem, nie zmienia się w sielankowy obraz szczęśliwej trójki dorastających młodych ludzi.

Wydarzy się coś, co sprawi, że każde pójdzie swoją drogą z farmy, która mogłaby być ich domem. Kiedyś przeszłość powróci, splecie się z teraźniejszością. Czy można szukać analogii między tym, co zdarzyło się w innym czasie i miejscu, a tym co było przyczyną dramatu bohaterów?

Historia z dawnych lat w niemal niezauważalnych gestach i symbolach odzywa się w teraźniejszości. Emocje i namiętności współczesnych bohaterów są odbiciem przeszłości innej pary, na innym kontynencie.

Ondaatje jest mistrzem nastroju, słowa, prostoty narracji. To znakomita, niespieszna opowieść, refleksja o niezmienności ludzkiej natury.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

CGK - aplikacja mobilna