Recenzje książek

Nick Cave, „Śmierć Bunny’ego Munro”,


Prószyński i S-ka

Świat Bunny’ego to droga. Jest komiwojażerem sprzedającym towar i uściski samotnym, zaniedbywanym kobietom. Świat Bunny’ego to poszukiwanie ukojenia, jakiego nie zazna, wieczna podróż w pogoni za gestem, za ciepłem drugiej osoby, wreszcie może jest to ucieczka przed samym sobą?

„Bunny czuje, jak zdarzenia wczorajszego dnia gromadzą się wokół niego kradnąc powietrze. Gdzieś na wyżynach abstrakcji poraża go świadomość, że życie jest teraz inne, niż było. Stało się tragiczne i opłakane. On sam stał się godnym współczucia człowiekiem. Wdowcem”.

A może wdowieństwo jest tylko tłumaczeniem, jest pretekstem do tego, co będzie się działo?
Został wdowiec z Bunnym juniorem, synem przenikliwym wrażliwym, podobnie jak ojciec szukającym ciepła. Między jednym, a drugim haustem alkoholu Bunny senior uświadamia sobie obecność zniedołężniałego ojca, samotność, czasem zauważa syna.

Podróżują obydwaj. Jest między nimi przedziwna więź, jaka może łączyć chłopca w gruncie rzeczy kochającego, mądrego nad wiek dziwną mądrością dziecka, które niespodziewanie czuje się odpowiedzialne za dorosłego.

Niezwykłe relacje między ojcem i synem są poruszające, czasem zabawne, zawsze subtelne, nie nazwane. Droga, podczas której poznają wielu ludzi, jest tłem dla ich dziwnego sposobu życia i postrzegania świata, a może poszukiwania zagubionej duszy.

Znakomita lektura. Udajemy się z Bunnymi w szaloną, wciągającą podróż i nie wiemy kiedy i jak się ona skończy, jednak chcemy z nimi jechać w te drogę coraz bardziej szaloną i niepokojącą.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna