Recenzje książek

Paulina Sołowianiuk „Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej”

Dodano: 22 lipca 2015, 13:31

Paulina Sołowianiuk „Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej”, wydawnictwo ISKRY
Paulina Sołowianiuk „Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej”, wydawnictwo ISKRY


Zjawiska paranormalne, wróżby, przepowiednie, ekscytowały ludzi od zawsze w mniejszym lub większym stopniu. Mówi się, że zwykle przełom wieku był tym okresem, w którym rosło zainteresowanie tajemniczymi praktykami.

 

Wprawdzie dwudziestolecie międzywojenne było nieco późniejsze, ale nurt metafizyczny znajdował swoich zwolenników chyba na każdym poziomie społecznym. Jeśli wróżbom czy jasnowidzeniom oddawały się klasy, o których wtedy powiedziałoby się „niższe”, to konstatacją mogłoby być wzruszenie ramionami. Ale nie, tym praktykom oddawały się salony, sfery najwyższe i oświecone.

I to właśnie jest tematem tej książki. Książki – można powiedzieć, niejednorodnej, takiej, której rozdziały pochłaniają i porywają, oraz takiej, która nieco czytelnika przynudza.

Najbardziej znaną osobowością tajemniczego nurtu jasnowidzenia był niewątpliwie Stefan Ossowiecki. Był nie tylko osobą, która obdarzona darem przepowiedni i jasnowidzenia ekscytowała otoczenie. On sam miał życie nadzwyczaj barwne, choć uchodził za osobę niezwykłej łagodności i siłę spokoju. „Warszawscy przyjaciele zapamiętali go jako niezwykle skromnego, prostolinijnego, zażywnego jegomościa o wielkim poczuciu humoru. Ujmował roztargnieniem, był uroczo nieporadny i zapominalski”. Przyjaciele „wyliczyli” mu sześć małżeństw i rozwodów, ale też „Zdarzało się, że inżynier z nagła przepowiadał czyjąś śmierć, wcale o to nieproszony”. Przepowiadał – i to się sprawdziło, i w wielu budziło lęk.

Seanse spirytystyczne zapanowały nad Wisłą właśnie wśród elit. Politycy (Piłsudski), literaci (Boy-Żeleński jako medium), panie z tzw. towarzystwa – organizowali ochoczo seanse z wirującym stolikiem, szukali odpowiedzi na pytanie o przyszłość. Ale też i wróżbitów, jasnowidzów było w tamtym czasie kilku sławnych. Oczywiście najpierwszy wśród nich był zawsze Ossowiecki.

Książka, którą warto przeczytać.

 

 

 

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna