Recenzje książek

Rutu Modan "Rany wylotowe”

Dodano: 18 sierpnia 2010, 14:30

Kultura Gniewu

Na okładce cytat z Etgara Kereta: "Jedna z najlepszych autorek komiksów opowiada historię, która przeszyje wam serca na wylot”. O lepszej reklamie izraelska artystka nie mogłaby marzyć. Ale też nie jest to pochwała na wyrost. Bo tym ambitnym komiksem Rutu Modan przebojem wdarła się do światowej ekstraklasy. "Rany wylotowe” zebrały długą listę prestiżowych nagród i jeszcze dłuższą pozytywnych recenzji czytelników z całego świata.

Akcja powieści dzieje się w latach 2001-2002 gdy centra izraelskich miast nękała fala samobójczych zamachów bombowych.

Do Kobiego, młodego taksówkarza z Tel Awiwu, zgłasza się Numi, zakompleksiona dziewczyna z bogatego domu. Numi jest przekonana, że ojciec Kobiego, z którym łączył ją romans, przypadkowo zginął w zamachu bombowym w centrum handlowym.

Chce, by Kobi pomógł jej w śledztwie i identyfikacji zwłok. Ale nie jest go nie jest łatwo przekonać. Mężczyzna jest pewny, że ojciec bez słowa porzucił kolejną młodą kochankę. Tak, jak to robił wielokrotnie. Dziewczyna jednak nie odpuszcza, i mimo, że oboje od pierwszej chwili nie przypadli sobie do gustu, decydują się podjąć wyzwanie.

Bez odrobiny sentymentalizmu autorka otwiera nam oczy na panujący w jej kraju marazm społeczny, paranoiczną nieufność jego mieszkańców, traumy przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Izrael w oczach Rutu Modan to kraj ludzi psychicznie poranionych, gdzie nic nie jest łatwe proste i logiczne, gdzie nie działa większość zasad funkcjonowania współczesnego świata.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna