Recenzje książek

Sofija Andruchowycz "Siomga"

Dodano: 21 sierpnia 2009, 14:33

Wydawnictwo Czarne

„Siomga” to opowieść o dzieciństwie, dojrzewaniu, pierwszych doświadczeniach seksualnych. To opowieść o kobietach – podglądanych czujnym okiem Sofiji Andruchowicz, która patrzy na nie – na siebie – z sympatią, czułością, miłością.

W jej intymnych, klimatycznych opowieściach niemal wszystko ma podtekst erotyczny. Sny, zapachy, smaki, Dziwne i całkiem zwykłe zdarzenia nabierają nowego, seksualnego wymiaru. Ale jest w tym jakaś elegancja, subtelność, prostota, a równocześnie nie ma dosłowności i jednoznaczności. To chyba największa zaleta tej niezwykłej prozy.

Początek może zaskakiwać i nieco dezorientować. Oto bohaterka mieszkająca ze swoim chłopakiem dostrzega pewnego dnia, że są oni podglądani przez jakiegoś człowieka (nazywają go potem na swój użytek „Elektrykiem Edwardem’).

Podglądacz odchodzi w dzień i wraca w nocy. Stoi i patrzy w okna. Milicja – jak to milicja – jest bezradna, intencje podglądacza nieznane. Ale nie w tym rzecz. Rzecz w tym, co kończy tę opowieść, a co ujęła w kilka słów Andruchowycz: „Dla każdego, kto zechce popatrzeć znajdzie się ktoś, kto zechce pokazywać. Patrz.”

I to właściwie najlepsze motto „Siomgi” – historii rodem z Ukrainy, ale aktualnej tu i teraz. Warto popatrzeć na to, co chce nam pokazać Sofija Andruchwycz.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

CGK - aplikacja mobilna