Recenzje książek

"Stanley Kubrick. Rozmowy. Zebrał Gene D. Phillips

  Edytuj ten wpis
Dodano: 6 września 2014, 10:34

Pozycja obowiązkowa dla miłośników twórczości Stanleya Kubricka. Choć nie do czytania w całości, na raz.

Do 14 września można oglądać w Muzeum Narodowym w Krakowie wystawę poświęconą geniuszowi kina - Stanleyowi Kubrickowi. To m.in. zdjęcia z planu filmowego, scenariusze, rekwizyty filmowe.

Równolegle z wystawą wydana została w Polsce książka z wywiadami z Kubrickiem oraz tekstami na temat jego filmów, które ukazały się w prasie w latach 1959-1987. Pierwsze z nich powstały jeszcze zanim Kubrick stał się uznanym reżyserem. I ciekawie czyta się teksty, które nie stawiają go jeszcze w szeregu ikon kinematografii. Droga na szczyt była bowiem niełatwa. Kiedy pierwsze filmy nie przyniosły oczekiwanego sukcesu finansowego, musiał nawet wrócić do gry w szachy na pieniądze, czym zajmował się już wcześniej.

To także wizyta na planie "2001: Odysei kosmicznej”. Poznajemy fascynujące szczegóły z pracy nad filmem. Nie ma jednak klarownego objaśnienia jak go zrozumieć. Pole na takie ostateczne interpretacje reżyser zawsze pozostawiał widzowi.

W wywiadzie dla "Playboya” Kubrick opowiada o swoim postrzeganiu przyszłości, wizjach rozwoju rozrywki, technologii. Fantastyczna wizja świata z "Odysei kosmicznej” ma swoje przedłużenie w takich właśnie przewidywaniach reżysera. To przekrój przez całą filozofię życiową w tamtym, kluczowym okresie jego twórczości.

Uwielbiam filmy, w których muzyka nie jest tylko bezbarwnym tłem. I takie są właśnie filmy Stanleya Kubricka. On sam potwierdza, że to nie przypadek. O dobór muzyki zawsze dbał osobiście i robił to perfekcyjnie. To dlatego tak porusza scena w "Odysei kosmicznej”, kiedy statek kosmiczny niemal tańczy w rytm "Nad pięknym modrym Dunajem”. Albo gwałt i morderstwo z "Mechanicznej pomarańczy”, w której Alex i jego kamraci podśpiewują sobie "Singing in the rain”.

Kilkukrotnie Kubrick przeciwstawia filmy Charlie Chaplina (w których treść góruje nad formą), filmom Siergieja Eisensteina (które z kolei miały przepiękną formę, a zdaniem Kubricka, zupełnie brakowało w nich treści). Sam zaś uważał, że dobry film powinien łączyć te dwa elementy. "Odczuwam pewien rodzaj głębokiego rozczarowania za każdym razem, gdy film nie przedstawia niczego pięknego, ani interesującego wizualnie” - mówi. Tutaj podkreślał również ogromną wagę montażu.

Zwykły kinoman nie powinien raczej zabierać się do czytania "Rozmów” całościowo. Niektóre tematy w kolejnych tekstach się powtarzają i mogą nudzić. Wydaje się więc, że ich dobór nie został do końca dobrze przemyślany. To również często szczegóły pracy reżysera, które mogą ciekawić jedynie studentów filmoznawstwa. Warto jednak wracać do książki przy okazji powrotów do kolejnych filmów Kubricka. Może być ciekawym ich uzupełnieniem.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o: recenzje książek
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna