Recenzje książek

Stephen King "Doktor Sen”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 26 września 2013, 10:41

Stephen King, "Doktor Sen”, Prószyński i S-ka
Stephen King, \"Doktor Sen”, Prószyński i S-ka

Książki Stephena Kinga trzeba czytać na bieżąco i z pewnością fani tego autora i gatunku literackiego tak postępują. Bo przecież ta najnowsza – "Doktor Sen” jest kontynuacją "Lśnienia”. Dobrze więc wiedzieć, jaki był początek wszystkiego.

Mały jasnowidz z "Lśnienia” ma teraz 40 lat i upominają się o niego potwory. Jego życie naznaczone było piętnem przeszłości, choć wydawało się, że złe dało mu spokój.

Dan Torrace błąkał się latami szukając schronienia, bezpieczeństwa, spokoju. Ostatecznie osiada w małym miasteczku, lecząc swoje uzależnienie od alkoholu we wspierającej go grupie Anonimowych Alkoholików. Większość czasu spędza w domu opieki, gdzie zachowana z lat dzieciństwa resztka mocy pozwala mu nieść ulgę umierającym w ostatnich chwilach ich życia. Staje się tam znany jako "Doktor Sen”.

Jednak miejsce, w którym znalazł schronienie dało mu tylko pozorny spokój. Kiedy Dan poznaje Abrę Stone, jej nadzwyczajny dar budzi drzemiące w nim demony i każe mu stanąć do boju o jej duszę i przetrwanie bo on wie, że Abra znajduje się w śmiertelnym niebezpieczeństwie i to ze strony zupełnie niewinnie wyglądającej grupy staruszków.

To właśnie oni czerpią moc z wysysania pary z torturowanych dzieci. A Abra jest dzieckiem wyjątkowym, to niemal delicje dla wampirów.
Zaczyna się polowanie na tak atrakcyjny łup, ale dziewczynka ma sprzymierzeńców, którzy będą o nią walczyć.

Jak zwykle proza Kinga trzyma w napięciu. Buduje niezwykłe światy i przestrzenie w których porusza się fantastycznie, buduje sytuacje mroczne jednak niemal wiarygodne, co przecież jak wiemy jest niemożliwe. A może jednak…?

Stephen King napisał ponad pięćdziesiąt książek – bestsellerów i wciąż jeszcze ma nowe pomysły i nadal tworzy zaskakujące fabuły. Miłośnicy jego prozy tym razem także nie rozczarują się. Walka dobra ze złem nigdy nie jest łatwa i kończy się tak jak się kończy…



  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna