Recenzje książek

Tom Rachman "Niedoskonali” (recenzja)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 stycznia 2012, 15:11

Tom Rachman "Niedoskonali”, Wydawnictwo Sonia Draga
Tom Rachman \"Niedoskonali”, Wydawnictwo Sonia Draga

Jest lato 1953 roku. W jednej z rzymskich kawiarni milioner z Atlanty spotyka się z dwójką dziennikarzy, korespondentów amerykańskich gazet. Cyrus Ott ma pieniądze i pomysł na nową, angielskojęzyczną gazetę. Z redakcją w Rzymie i czytelnikami na całym świecie.

Gazeta ukazuje się codziennie przez pół wieku. Ma swoje wzloty i upadki. Pewnego dnia z redakcji znikają maszyny do pisania (w ich miejsce pojawiają się komputery) i barek (zastępuje go dystrybutor wody). Z piwnicy nie dobiega już huk prasy drukarskiej, a "wiadomości stają się chłodniejsze, cichsze, czystsze”.

Zmieniają się też ludzie. Starych dziennikarskich "wyjadaczy” zastępują młodzi, coraz częściej kobiety. To właśnie kobieta, Kathleen, kieruje gazetą w XI wieku. W czasach gdy nakłady lecą na łeb, na szyję, a o charakterze gazety nie decydują zapaleńcy, ale grupka ludzie na drugim końcu świata, których interesuje jedynie zysk.

Tytułowi niedoskonali to dziennikarze, redaktorzy, korespondenci, którzy próbują sobie radzić w trudnych dla prasy drukowanej czasach. W większości obcokrajowcy, próbują ułożyć sobie życie w obcym mieście. Bo na co dzień Rzym okazuje się wcale nie być tak piękny jak na turystycznych folderach, a Włosi wcale nie tak przyjaźni.

Piękna i ambitna redaktor naczelna opłakuje zdradę partnera w ramionach dawnego kochanka. Adjustatorka Ruby próbuje odzyskać dawną miłość i nie wpaść w jeszcze większą depresję. A wierna czytelniczka, Ornella czyta gazetę od deski do deski, więc czasem lektura każdego wydania zabiera jej kilka dni. W efekcie, wiosną 2007 roku, jest w połowie 1994 r.

W czasach, gdy najważniejsze są koszty, nakłady i dochody z reklam, zmienia się też atmosfera w redakcji. Ludzie, którzy boją się o pracę, już nie ekscytują się każdym wydaniem. – Zupełnie jakby gazetę przykrył całun milczenia – stwierdza jeden z bohaterów.

Zgrabnie napisana powieść debiutującego w tym gatunku europejskiego korespondenta kilku amerykańskich tytułów. Podbudowany jej międzynarodowym sukcesem Tom Rachman właśnie pisze w Londynie kolejną. Mam tylko nadzieję, że tym razem polski tłumacz daruje sobie (i czytelnikom) tak anachroniczne słowa jak np. adiustator. Czy ktoś tak jeszcze mówi?


  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna