Recenzje książek

Tom Segev "Szymon Wiesenthal. Życie i legenda"

  Edytuj ten wpis
Dodano: 13 grudnia 2010, 12:59

Wydawnictwo Świat Książki

Tę historie trzeba było napisać. Wprawdzie bohater nie żyje, jednak za to co uczynił, żeby ukarać zbrodniarzy wojennych trzeba o nim pamiętać i oddać cześć za zasługi ,choć jest postacią kontrowersyjną. Szymon Wiesenthal, Żyd z Buczacza, więzień obozów koncentracyjnych, po wyzwoleniu tropił nazistów i doprowadzał do ich skazania.

On nie pozwalał zapomnieć o cierpieniach i ofiarach tym, którzy żyją, a także o odpowiedzialności tym, którzy byli winni. Jego dewizą było "Sprawiedliwość, a nie zemsta”.
To biografia pasjonująca, bo też Wiesenthal był człowiekiem nietuzinkowym. Był wśród tych, którzy odnaleźli Eichmanna, hitlerowskiego zbrodniarza, głównego "planistę” zagłady Żydów.

Eichmann ostatecznie został porwany przez izraelskich agentów, sądzony w Jerozolimie i skazany na śmierć. Wiesenthal był postacią barwną – trochę konfabulował, trochę przesadzał, opowiadał o wydarzeniach które nie miały miejsca. Robił to może celowo, a może też trauma przeżyć sprawiała, że myliły mu się miejsca i fakty. Cóż, miał chyba do tego prawo.

Mówi się, że był bohaterem zbiorowej wyobraźni. Chyba raczej był oskarżycielem reprezentującym wszystkich pomordowanych. Nie tylko Żydów lecz także Romów i wszystkich innych nacji. Bywało, że naginał fakty i oskarżał bezpodstawnie, jednak śledził z wielką pasją zarówno nazistów jak też tych, którzy im pomagali. Był twardy, uparty, pewien swojej racji choć nie zawsze była po jego stronie. Przez wiele lat był agentem izraelskiego Mossadu.

Znał możnych tego świata – od polityków po gwiazdy ekranu. Chyba miał więcej wrogów niż szczerych przyjaciół. Jak pisać biografię tak niezwykłej, złożonej osobowości uwikłanej w intrygi współczesnego świata i jednocześnie sięgającej w głąb mrocznej historii? Segev poradził sobie bardzo dobrze. Napisał rzecz interesującą z wyobraźnią i choć zdecydowanie sympatyzuje ze swoim bohaterem, stara się zachować bezstronność. Czyta się tę książkę znakomicie.
Maria Kolesiewicz

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna