Recenzje książek

Virginia Woolf „O chorowaniu”

Dodano: 24 lutego 2010, 14:19
Autor: agdy

Wydawnictwo Czarne

To jest książka dla spostrzegawczych: grubość zeszytu i wymiary kieszonkowe. I dla niecierpliwych: lektura zajmuje maksymalnie godzinę.

Wydawnictwo Czarne wydało esej Virginii Woolf, który powstał na zamówienie T.S. Eliota i był wydrukowany po raz pierwszy w jego „The New Criterion” styczniu 1926 roku. Jak sama Autorka narzekała pisała tekst pod presją. Eliot był najpierw niezadowolony, że się spóźniała z dostarczeniem eseju a później nie ocenił go zbyt entuzjastycznie. Ale opublikował.

Skrytykowana Woolf pisała w dzienniku „Dojrzałam wielosłowie, słabość i wszelkie jego wady. To wzmaga we mnie obrzydzenie do własnej twórczości i odstręcza od samej myśli o pisaniu kolejnej powieści”.

Ale przyjaciele chwalili „O chorowaniu”. Tekst, który ulegał późniejszym metamorfozom był publikowany wiele razy. W końcu, w 1930 roku Virginia przygotowała skład 250 egzemplarzy nowego wydania (w swoim wydawnictwie Hogarth Press). Siostra Vanessa Bell zaprojektowała do niego okładkę a Autorka podpisała każdą z 250 publikacji. Tłumaczenie tej wersji możemy przeczytać.

Sam pomysł na temat jest prosty. Autorka zastanawia się, dlaczego literatura nie traktuje zjawiska tak powszechnego jak choroby z należytą uwagą. Pochyla się nad miłością, orężem i zazdrością a nad ciałem złożonym boleścią, nad gorączką i jak pisze „dezercją z armii wyprostowanych” – nie.

Streszczanie tekstu zajmującego 17 niewielkich stron jest nietaktem. Wypada jedynie zachęcić do lektury. Choćby po to, by się przekonać, co 44-letnia Woolf miała na myśli, pisząc w liście do Edwarda Sackville-Westa „Obawiam się, że pisząc w łóżku i zmuszona do pośpiechu przez nieubłaganego Toma Eliota, napisałam zbyt wiele słów”.

I uwaga techniczna. Tekst Woolf poprzedza wstęp znawczyni twórczości Virginii, Hermione Lee. Wstęp jest dłuższy niż sam esej o którym mówi, ale nawet osobie która nic o twórczości Woolf nie wie pozwoli na rozumną lekturę.

Natomiast czytelnicy obyci z powieściami i esejami XX wiecznej pisarki powinni zacząć od eseju właściwego. Podążyć za pisarskimi dygresjami, dać się zaskoczyć. Dopiero później wrócić do krytycznego szkicu.


Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna