Recenzje wydarzeń

Noc świętojańska: Tym razem nie było widowiska

  Edytuj ten wpis
Dodano: 21 czerwca 2009, 14:04

Noc świętojańska, plac Po Farze, Lublin, 19.06.09

W zaskakująco skromnej oprawie wizualnej odbył się sobótkowy megakoncert na placu Po Farze. Brakowało też muzycznych fajerwerków.

Przyzwyczailiśmy się do tego, że noc świętojańska na placu po kościele farnym jest obchodzona ze zjawiskowymi zespołami folkowymi oraz w atrakcyjnej oprawie świetlnej i scenograficznej. Rok temu publiczność zabawiali dodatkowo kuglarze, a przed dwoma laty pokazem fire show czarowała ekipa Piro.

W tym roku z tego wszystkiego została tylko muzyka. Grupy muzyczne wystąpiły na surowo oświetlonej scenie, mając wsparcie scenograficzne jedynie w postaci jakiejś płachty imitującej obraz, zawieszonej za plecami.

Obsadę stanowiło pięć kapel - lubelskie Orkiestra Św. Mikołaja, Dron i Miatlica oraz ukraińska Burdon i białoruska Troitsa. Żadna z nich nie była odkryciem. Zagraniczne grupy grały wcześniej w Lublinie, ostatnia nawet kilka razy.

Przy deszczowej i chłodnej pogodzie oraz braku okołomuzycznych atrakcji koncert musiałby być od początku niezwykle dynamiczny i obfitować w jakieś fajerwerki dźwiękowe, żeby publiczność chciała zostać na dłużej, nie mówiąc o bawieniu się.

Ale takiego grania i śpiewania było przez pierwsze trzy godziny tyle, co kot napłakał. Dlatego do finałowego występu Orkiestry Św. Mikołaja, najlepszego bandu na taką imprezę i na takie okoliczności przyrody, dotrwało niewielu słuchaczy.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna