Recenzje wydarzeń

Siła (polskiej) sztuki we Lwowie

  Edytuj ten wpis
Dodano: 19 lipca 2010, 20:33

Wystawa "Siła Sztuki", Lwów - Pałac Sztuki, 16 lipca - 15 sierpnia 2010

"Siła Sztuki” to największa jak dotąd wystawa polskiej sztuki współczesnej na Ukrainie. Do 15 sierpnia we lwowskim Pałacu Sztuki możemy oglądać całą kolekcję Lubelskiego Towarzystwa Zachęty. To zarazem pierwsza publiczna ekspozycja wszystkich jego zbiorów.

Lwowska wystawa już na wstępie zaskakuje swoim rozmiarem: ponad 140 prac 47 artystów na 3,5 tys. mkw. powierzchni. Ekspozycja zajmuje wszystkie trzy piętra monumentalnego budynku przy ul. Kopernika we Lwowie. Co ciekawe, Pałac Sztuki wbrew swojej nazwie sztukę gości sporadycznie. Częściej niż malarstwo, rzeźbę, czy prace współczesnych artystów, można natknąć się tu na stoiska z bielizną czy nićmi dentystycznymi. A szkoda, bo to przestrzeń wystawiennicza wręcz idealna.

Duże, mocno nasłonecznione sale na ostatnim piętrze, idealnie nadają się do ekspozycji obrazów, fotografii, czy wymagających dobrego oświetlenia instalacji takich twórców jak Koji Kamoji, Stanisława Dróżdża, Cezarego Bodzianowskiego, Zofii Kulik, Sławomira Marca, Mikołaja Smoczyńskiego, Mirosława Bałki i wielu innych. Świetnie się tu też czują karpie koji, bohaterowie "Zmiany organizacji ruchu” Grzegorz Drozda.


Z kolei w ciemnych, kameralnych salach piętro niżej można obejrzeć kilkanaście projektów wideo. Znajdziemy tu m.in. zapis performance grupy Sędzia Główny z lubelskiej Galerii Kont, akcję "DJ Kwaśne Bagno” Krzysztofa Zarębskiego, czy egzystencjalne przemyślenia Ewy Zarzyckiej w "Zasadach mojej sztuki”. A trzy filmy wideo Józefa Robakowskiego (Rynek, Sztuka to potęga, Widok z mojego okna) doczekały się tu nawet swojej własnej, odrębnej sali.

Praca Robakowskiego symbolicznie otwiera też tą wystawę. Bo choć na szczegółowym planie ekspozycji na dopiero drugi numer (nr 1 to przestrzenna kompozycja Leona Tarsewicza), to większość wchodzących do galerii swoje kroki kieruje najpierw w miejsce, skąd dobiega muzyka Szopena (Uwaga: Światło!).

Łącznie 140 prac prawie pięćdziesięciu twórców – tak szerokiego przeglądu polskiej sztuki ostatniego półwiecza próżno szukać nawet w rodzimych galeriach. Pomysł narodził się półtora roku temu przy kawiarnianym w pobliskiej Lampie. Usiadł przy nim Zbigniew Sobczuk (kurator lwowskiej "Siły Sztuki”) i Wołodymyr Kaufman (kurator otwierającej się w najbliższy piątek wystawy ukraińskich artystów w Warsztatach Kultury w Lublinie).

To, co dotąd wydawało się niemożliwe, nawet dla tak prężnych i doświadczonych instytucji jak Polski Instytut w Kijowie, udało się grupie zapaleńców z Lublina i Lwowa. "Siła Sztuki” nie tylko poradziła sobie z biurokratyczną machiną po obu stronach granicy, ale ściągnęła do galeryjnych przestrzeni tzw. ludzi z ulicy.





Dla wielu, zwłaszcza tych nieobytych ze sztuką współczesną, wystawa może być małym szokiem. Bo zamiast obrazów i rzeźb zobaczą m.in. akwarium z rybami pływającymi po rondzie czy wideo zapisy odważnych performance. I raczej nie będą żałować, że wystawie nie towarzyszą występy Starego Dobrego Małżeństwa, jak to swego czasu zasugerował jeden z polskich dyplomatów na Ukrainie...

Ekspozycja jest częścią przedsięwzięcia Trans Misja Lublin Ukraina realizowanego przez Warsztaty Kultury (Lublin), Fundację TransKultura (Lublin), Stowarzyszenie Virmeńska 35 (Lwów) i Galerię Dzyga (Lwów). Kolejną odsłoną akcji będzie retrospektywna wystawa "Ukrajins'kyj zriz”, czyli "Przekrój ukraiński” (wernisaż w piątek, 23 lipca, w Warsztatach Kultury w Lublinie).

Zobacz więcej zdjęć z wernisażu wystawy "Siła Sztuki” we Lwowie
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna