Teatr

Ludzie inteligentni. Recenzja spektaklu

Dodano: 6 listopada 2016, 20:15

To bardzo eleganckie, szybkie, składne przedstawienie. Dobrze zbudowane, jak butelka dobrego wina, które jest radosne. Aktorzy dają radę. W ślad za grą aktorską idzie świetna scenografia i energetyczna muzyka.

Największym atutem polskiej prapremiery spektaklu „Ludzie inteligentni” Marca Fayeta w Teatrze Osterwy jest czas. Z jednej strony czas trwania. Tylko godzina i 10 minut. Bez przerwy. Z drugiej, atutem jest świetne tempo przedstawienia, podkręcone przez szybkie zmiany akcji i muzykę. Brawo.

Jak z tempem radzi sobie szóstka aktorów? Dają radę i to nieźle. Po pierwsze dobrze mówią. Po drugie świetnie się ruszają, lekko i z wdziękiem. Po trzecie bawią się tym, co robią, opowiadając historię trzech zaprzyjaźnionych par. Kiedy jedna z nich postanowi się rozstać, pozostałe zechcą im w tym pomóc.

Doborowa szóstka aktorów to Halszka Lehman, Magdalena Sztejman, Jowita Stępniak (na zmianę w Magdaleną Różańską) oraz Tomasz Bielawiec, Krzysztof Olchawa, Daniel Salman. Duet Magdalena Sztejman i Tomasz Bielawiec jest bezkonkurencyjny. Nic dziwnego, bo Magdalena Sztejman to dziś jedna z najlepszych aktorek lubelskiej sceny, w scenach komediowych nie ma sobie równych. Zresztą – aktorsko – spektakl nie ma słabych punktów. Dawno nie było w „Osterwie” tak wyrównanego składu. Najlepiej ma Krzysztof Olchawa: dwie partnerki na zmianę.

Kolejne mocne strony spektaklu to sprawna reżyseria Grzegorza Chrapkiewicza, oszczędna scenografia Anety Suskiewicz (także kostiumy) oraz energetyczna muzyka Szymona Wysockiego. Całość dopełnia reżyseria światła Olafa Tryzny. Wszystko trzyma się razem, nie rozłazi po scenie.

Największą wartością spektaklu jest asceza. Nie ma mebli, jedyny rekwizyt to butelka szampana. Do nowoczesnej, inteligentnej całości pasuje jak ulał.

A co z przesłaniem? “Ludzie inteligentni” to raczej spektakl dla kobiet, które są przecież z Wenus. Idealny na początek wyjścia w miasto dla dobrze zarabiających babeczek, które zabawią się w teatrze, potem przy dobrej kolacji z winem, przyjrzą się swoim związkom. Poplotkują, złapią trochę luzu i nazajutrz odpuszczą swoim połówkom. Ich facetom, którzy są z Marsa, wystarczy dobry mecz...

Czytaj więcej o: teatr osterwy teatr
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (13 kwietnia 2017 o 04:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Recenzja kiepska
Rozwiń
Gość
Gość (24 marca 2017 o 19:37) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spektakl rewelacyjny, cudownie relaksujący po tygodniu pracy. Mogę z czystym sumieniem polecić nawet osobom, które zwykle teatr omijają.
Rozwiń
Gość
Gość (2 stycznia 2017 o 10:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
"Najlepiej ma Krzysztof Olchawa: dwie partnerki na zmianę.", "Ich facetom, którzy są z Marsa, wystarczy dobry mecz..." Panie Recenzencie Pan obraża swój gatunek, raczej lepiej by komentował Pan na przykład właśnie mecze...
Rozwiń
Gość
Gość (8 listopada 2016 o 22:50) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Co za grafoman i pseudorecenzent to pisał??? Ludzie, ale poziom!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna