Teatr

Marat /Sade. Premiera w Teatrze Osterwy

Dodano: 18 czerwca 2017, 12:53

Rok 1808. Do zakładu dla obłąkanych przyjeżdża nowa elita klasy rządzącej, by obejrzeć sztukę napisaną i wyreżyserowaną przez Markiza de Sade’a, który żyje tu w przymusowym odosobnieniu. Tytuł sztuki: „Męczeństwo i śmierć Jean Paul Marata przedstawione przez zespól aktorski przytułku w Charenton pod kierownictwem pana de Sade”. W roli Markiza: Jerzy Rogalski

Remigiusz Brzyk przenosi nas do miejscowości Charenton. To tu, w szpitalu dla umysłowo chorych zamknięty jest słynny Markiz de Sade. Sztuka oparta jest na faktach: Sade w szpitalu pisał sztuki, które następnie na miejscu wystawiał. Przedstawienia były terapią dla miejscowych aktorów i dla publiczności.

Sztuka będzie opowiadać o śmierci Jean-Paula Marata. Marat to francuski polityk czasów rewolucji francuskiej, dziennikarz i lekarz, który napisał „Kajdany niewoli”. Z powodu choroby skóry pracował siedząc w wannie. 13 lipca 1793 Marat zgodził się rozmowę z Charlotte Corday. Kiedy wpuścił ją do domu, zadała mu w wannie cios nożem w serce. Zabójczyni przyznała się i została 17 lipca zgilotynowana.

Markiz de Sade

Od nazwiska Markiza de Sade (dokładnie Donatien Alphonse Francois de Sade) pochodzi słowo sadyzm. W swoim rodowym zamku miał wystawiać sztuki teatralne, które kończyły się orgiami seksualnymi.
Do najbardziej znanych dzieł de Sade’a należą „Sto dwadzieścia dni Sodomy, czyli szkoła libertynizmu” oraz „Justyna, czyli Nieszczęścia cnoty”.

Remigiusz Brzyk

To jeden z najważniejszych reżyserów w Polsce. Uczeń Krystiana Lupy ma na swoim koncie kilkanaście spektakli obsypanych nagrodami. Wśród nich tak głośne realizacje jak „Czarownice z Salem” Arthura Millera i „Historia o Miłosiernej, czyli testament psa” Ariano Suassuny w Teatrze im. Jaracza w Łodzi czy Korzeniec z Teatru Zagłębia w Sosnowcu.
Wielokrotnie nagradzany. Dwukrotny zdobywca „Lauru Konrada” najlepiej czuje się w wielkiej literaturaturze klasycznej, kryminałach i politycznych bulwarówkach.

Premiera

Remigiusz Brzyk o premierze w Teatrze Osterwy: - W latach sześćdziesiątych minionego wieku Peter Weiss napisał przedziwną sztukę, którą nazywam sztuką reżyserską. To jest przedziwny tekst, którego prapremierę zrobił Konrad Swinarski w Niemczech, potem polską premierę w Teatrze Ateneum. O czym jest sztuka? O rewolucji.

To jest tekst reżyserski, dlatego drogi interpretacyjne są bardzo luźne. Zależne od temperamentu i potrzeby reżyserskiej. Nie lubię mówić o sztuce przed przedstawieniem, to trzeba zobaczyć. Z całą pewnością ten tekst można bardzo uwspółcześnić politycznie. W każdym kraju. Można pójść bardzo mocną drogą. Można też pójść drogą psychopatyczną. Zająć się tym wariatkowem. Domem dla obłakanych.

Chciałem zwrócić waszą uwagę, że spektakl zacznie się w foyer Teatru Osterwy. Tam będzie garderoba. Widz, który przyjdzie o 18.30 zobaczy aktorów, którzy będą przebierać się ze swoich ciuchów prywatnych w kostiumy.

Kiedy dobierałem się do tego tekstu, kiedy wiele rozmawiałem z Dorotą Ignatjew, dyrektorem lubelskiej sceny, a miałem wówczas dużo czasu, bo z powodu kłopotów zdrowotnych przez półtora roku nie pracowałem w teatrze, a ten mój szpital gdzieś w sztuce się odzywa - doszedłem do wniosku, że tak naprawdę Juliusz Osterwa, patron lubelskiego teatru, czyli twórca Reduty, teatru zespołu, wspólnotowego traktowania sztuki - zobowiązuje.

Stąd ta garderoba wśród widzów i cały zespół Teatru Osterwy na scenie. To absolutnie demokratyczny wybór. Tu nikt - bez względu na wiek, poglądy polityczne, płeć - nie mógł być przeze mnie zostawiony. Grają absolutnie wszyscy, co jest dość ryzykowne z ekonomicznego punktu widzenia, ale pani dyrektor na koniec pierwszego sezonu to zaakceptowała i brawo. I ze względu na ten zespół ścieżka teatralności jest dla mnie kluczowa. A inne ścieżki i tak wybrzmią.

Sam przekład Andrzeja Wirtha sprawia, że nie trzeba było dopisać ani litery. Są skróty, żeby spektakl nie trwał pięciu godzin. No i tyle.

Najbliższe spektakle

Teatr im. Juliusza Osterwy: Marat/Sade
Reżyseria: Remigiusz Brzyk
Choreografia: Dominika Knapik
Scenografia: Szymon Szewczyk
Muzyka: Jacek Grudzień, Szymon Szewczyk

Premiera 17 czerwca, godzina 19, Kolejne spektakle 18 oraz 21-25 czerwca o godzinie 19. Bilety: 15-45 zł. Rezerwacja biletów: 81 532 44 36

Wybrane Tagi z programu
do Speklatklu „Marat/Sade”


Dwudziestopięcioosobowy zespół – dwadzieścia pięć głów – dwadzieścia pięć korpusów – pięćdziesiąt rąk – dwieście pięćdziesiąt palców u rąk – osiemset zębów – dwieście siekaczy – sto kłów – w różnym wieku – różnej płci – zespół stoi – rusza się – tworzy lunatyczne obrazy – wolność wiodąca lud na barykady – zwierzęta w cyrku – ikonografia tortur – wybuch – wybuch – wybuch – ktoś upada – wszyscy do krat – bomba – ściany teatru się rozpadają – parlament – w epilepsji
(źródło: Teatr Osteryw)

Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(Jeszcze) wierny widz teatru Osterwy
Użytkownik niezarejestrowany
(10) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (3 lipca 2017 o 09:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ja już nie chodzę do tego teatru... Szkoda czasu i pieniążków...
Rozwiń
(Jeszcze) wierny widz teatru Osterwy
(Jeszcze) wierny widz teatru Osterwy (30 czerwca 2017 o 22:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jako zwykły widz, też doceniam ruch sceniczy, największy plus tego spektaklu. Jednak poza tym pustka, może jestem zbyt mało inteligentny, jednak ja nic z tego spektaklu nie wyniosłem, nawet przez chwilę nie było żadnej refleksji, a to chyba coś nie tak. I to gadanie, że odnoszenie się do rzeczywistości, a moze właśnie ludzie chodzą do teatru po to, aby choć na chwilę odciąć się od otaczającego swiata i tych wszystkich wydarzeń? Ale nie, u Osterwy znowu musi być odniesienie do ostatnich wydarzeń - protesty, krzyż i goły aktor/aktorka w kolejnym spektaklu. Czekam na powrót prawdziwej sztuki! Jeden taki spektakl dla odmiany byłby ok, ale nastepny w tym samym kontekście to już robi sie nudne
Rozwiń
Gość
Gość (28 czerwca 2017 o 07:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nie mogę się doczekać, kiedy znowu ruszy spektakl w nowym sezonie. Dajcie cynk, jak już będzie wiadomo!
Rozwiń
Gość
Gość (26 czerwca 2017 o 22:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ten "ruch sceniczny" w ostatnich 2 komentarzach nasuwa przypuszczenie, że ktoś stara się poprawić statystyki... No i ten specyficzny język ludzi teatru... trochę bełkot, a trochę czary mary. Niestety... problem jest głębszy. Teatr w Lublinie wymaga nowoczesnych rozwiązań, a chyba się mimo wszystko na to nie zanosi. Szkoda...
Rozwiń
Gość
Gość (26 czerwca 2017 o 14:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Odnośnie do "obrazów" przywołanych wyżej - jeszcze "Tratwa Meduzy" Gericaulta. Takie, przynajmniej, było moje skojarzenie. Znakomita scenografia, prowokująca przeróżne interpretacje. Intrygujące, drobne smaczki charakteryzatorskie. Pięknie zharmonizowany ruch sceniczny, no i całość "roboty" aktorskiej. Kilka ról, które na pewno zapadną dobrze w pamięć. A całość oparta o to, co w teatrze najważniejsze - dobry tekst. Tekst niejednoznaczny, pozbawiony nieznośnego dydaktyzmu, w odpowiedniej dozie uniwersalny. Zdecydowanie polecam.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (10)

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna