Teatr

O czym zapomniałem jak już dorosłem. "Nano ka" na podstawie "Małego Księcia"

Dodano: 31 stycznia 2016, 08:18

W Sali Czarnej Centrum Kultury trwają próby do najnowszego spektaklu Pracowni Sztuczka. Premiera „Nano Ka” na podstawie „Małego Księcia” Antoine de Saint-Exupery w piątek, 5 lutego.

Nie po raz pierwszy Pracownia Sztuczka bierze na warsztat trudny temat. Po „Bobu Bu”, w którym artyści tłumaczyli dzieciom skąd się wzięły na świecie, przyszła pora na spektakl o najważniejszych w życiu wartościach.„Nano Ka” to opowieść o miłości i przyjaźni, samotności, ale także o przemijaniu i śmierci. 

Podobnie jak książka Antoine de Saint-Exupery, tak i spektakl, to propozycja zarówno dla dzieci jak i dla dorosłych.

– Co innego opowiadamy rodzicom, co innego dzieciom – mówi Katarzyna Tadeusz, która w „Nano Ka” wciela się w role Róży, Żmii i Królowej. – Dzieciom mówimy o miłości i przyjaźni, o tym że są to rzeczy w życiu najważniejsze, ale wcale nie proste. Że uczucia trzeba pielęgnować, że wszystko wymaga czasu i pracy.

A co zobaczą dorośli widzowie? Przede wszystkim siebie w krzywym zwierciadle. W zderzeniu ze szczerością i naiwnością małego chłopca wyraźnie widać jak ich świat jest inny, jak bardzo kręci się wokół władzy i pieniędzy. Już nie przyjaźń czy miłość, ale chęć posiadania, pracoholizm, czasem alkoholizm.

– Chcemy też by rodzice przypomnieli sobie czasy gdy byli dziećmi. Tę dziecięcą ciekawość świata, fascynację nim – mówi Katarzyna Tadeusz.

Artyści przekonują również, że nie w rozmowach z najmłodszymi wcale nie trzeba unikać tematów trudnych, jak śmierć i odchodzenie. – Dziś ten temat odsuwa się jak najdalej, nie rozmawia się o tym z dziećmi, nie zabiera ich na pogrzeby – mówi aktorka.

To właśnie dlatego główny bohater tej bajki nie pojawia się na scenie na żywo. Zamiast chłopca jest projekcja wideo. Wystarczy byle wirus komputerowy by Mały Książę (w tej roli 10-letni Staś Sadownik) zniknął… Ale to nie jedyny powód dla którego żywą postać zastąpił film.

– Taki jest dzisiejszy świat, życie przenosi się do sieci, człowiek coraz bardziej funkcjonuje w świecie wirtualnym – tłumaczą twórcy. – W tym kontekście samotność, autentyczność czy przemijanie stają się jeszcze bardziej dojmujące.

Trudne tematy? Owszem, ale to zarazem mądry, ciepły, a momentami szalenie zabawny spektakl. To tego efektowna scenografia i niesamowite kostiumy El Bruzdy.

– Jedyne „ryzyko”, jakie podejmą widzowie, to nasilenie w nich potrzeby pielęgnowania dziecka, zarówno w sobie, jak i w innych – podsumowuje reżyserka Liza Szczęśliwa.

Pracownia Sztuczka: „Nano Ka”

reżyseria: Liza Szczęśliwa; scenografia: Izabela Śliwa; kostiumy: El Bruzda; projekcje: Maria Porzyc; muzyka: Maciek Pyc; światła: Marcin „Kabat” Kowalczuk; występują: Dariusz Jeż (bankier, geograf), Marcin Połoniewicz (pijak, latarnik), Katarzyna Tadeusz (róża, królowa, żmija), Jan Tuźnik (pilot, lis), Stanisław Sadownik (Mały Książę); współpraca: Olga Lemieszek.

Premiera: 5 lutego o godz. 17
Spektakle: 6 i 7 lutego, godz. 16
Sala Czarna Centrum Kultury (Lublin, Peowiaków 12)
Bilety: 10/15 zł

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna