Teatr

Kryminał Wrońskiego na scenie. Darmowe wejściówki

Dodano: 4 lipca 2017, 19:11
Autor: am

Przemysław Sadowski, odtwórca głównej roli w filmie i spektaklu „Pogrom w przyszły wtorek”
Przemysław Sadowski, odtwórca głównej roli w filmie i spektaklu „Pogrom w przyszły wtorek” (fot. Agnieszka Mazuś)

Co Gdzie Kiedy. Od środy dystrybucja bezpłatnych wejściówek na „Pogrom w przyszły wtorek”. Film (i teatr) zobaczymy na dziedzińcu Lubelskiego Zamku 14, 15 i 16 lipca. W rolę komisarza Maciejewskiego wciela się Przemysław Sadowski, Różę gra Matylda Damięcka, a Grabarza Mirosław Zbrojewicz

Spektakl oparty na motywach powieści „Pogrom w przyszły wtorek” Marcina Wrońskiego (autora osadzonych głównie w Lublinie poczytnych retrokryminałów), to połączenie dwóch światów: teatru i filmu.

– To dwa przenikające się żywioły – mówi reżyser Łukasz Witt-Michałowski. – Film i teatr rządzą się swoimi prawami. W teatrze pracuje się inaczej - bohatera buduje się w trakcie prób z aktorami.
– A tu wchodząc na plan postać musisz mieć gotową – tłumaczy Norbert Rudaś, który odpowiada za filmową część sztuki.

We wtorek, podczas ostatniego (szóstego) dnia zdjęciowego kamera pracowała m.in. przed Centrum Kultury, na ul. Wyszyńskiego i Żmigród.

– Nigdy czegoś takiego nie robiłem – przyznaje Przemysław Sadowski, odtwórca głównej roli w filmie i spektaklu. – Lubię film, bo jak się coś nie uda, to można poprawić. Lubię też teatr, który jest ekscytujący i nieprzewidywalny. Wiele zależy tu od widza i atmosfery. Aktor tłumaczy, że jego Maciejewski „próbuje odnaleźć Maciejewskiego sprzed wojny”. – To trudna postać. Wychodzi z więzienia pobity, ma zniszczony mózg – opowiada Sadowski.
Akcja „Pogromu w przyszły wtorek” rozpoczyna się i kończy na Zamku Lubelskim, który w 1945 r. był więzieniem.

– Nikt jeszcze nie pokazywał tego miejsca z tej perspektywy – mówi Łukasz Witt-Michałowski. – Poza tym to jedna z najlepszych książek Wrońskiego, która dotyka bolesnej karty naszej historii i gdzie Lublin się nie skompromitował.

Próby na dziedzińcu zamkowym zaczynają się w poniedziałek. Na scenie zobaczymy 11 aktorów. W towarzyszącym im filmie – ponad pięćdziesięciu. O takim eksperymentalnym rozwiązaniu zdecydowały głównie względy ekonomicznie.

– W powieści jest kilkadziesiąt postaci. Gdybyśmy chcieli zatrudnić do spektaklu tylu aktorów to musielibyśmy wziąć kredyt w banku – stwierdza reżyser.

Premiera 14 lipca, kolejne spektakle 15 i 16 lipca. Zawsze o godz. 21. Wstęp wolny, ale o wejściówkętrzeba się postarać już teraz. Od dziś można je odbierać: w kasie Centrum Kultury (ul. Peowiaków 12), LOITiK (ul. Jezuicka 1) i na Zamku Lubelskim.

Czytaj więcej o: Lublin teatr Pogrom
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Paulina
(4) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lipca 2017 o 10:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Informację podano wczoraj rano, a po południu (godzina 17:00) wejściówek nie było już w żadnym z trzech punktów. Kto je wziął? Po ile brał? W jakich godzinach? Kogo zobaczymy na widowni spektakli w trzy kolejne dni? Krewnych i znajomych królika z UM i instytucji dystrybuujących wejściówki? Wygląda to na niezły przekręt. Zwykli Lublinianie znowu zostali nabici w butelkę.
Rozwiń
Gość
Gość (5 lipca 2017 o 18:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wejściówek nie ma!
Rozwiń
Paulina
Paulina (4 lipca 2017 o 22:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czytał Pan/Pani, że się wypowiada? I skąd pomysł, że nie ma chętnych? Myślę, że miejsca na widowni będę zapełnione. A komuś tu żal d... ściska, tylko pytanie dlaczego? Zazdrość twórczości czy może coś innego?  Nie trzeba być Sienkieiwczem żeby tworzyć dobrą literaturę 
Rozwiń
Gość
Gość (4 lipca 2017 o 22:13) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Darmocha i nie ma chętnych aby na nią tracić czas ? Lansowany przez N-ikomu N-eznany " teatr " pożal się Bóg pismaczyna myślał że jak bandytów wprowadzi do kościołów to stanie się Sienkiewiczem.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (4)

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna