Teatr

Premiera w Gardzienicach: "Ifigenia w T…”

  Edytuj ten wpis
Dodano: 16 czerwca 2011, 11:24

Kto? Ifigenia, bohaterka tragedii Eurypidesa. Charyzmatyczne dziewczę, najpierw cudownie ocalone w Aulidzie, potem odnalezione wśród Taurów na Krymie. Włodzimierz Staniewski porównuje jej losy do Czarnej Madonny.

Niezwykłe spektakle Włodzimierza Staniewskiego w Gardzienicach pod Piaskami to w tej chwili najbardziej rozpoznawalny polski teatr na świecie. Charyzmatyczna osobowość Staniewskiego, nadzwyczajne techniki głosowe oparte na starożytnej melodyce i śmiałe eksperymenty z ciałem intrygują i fascynują widzów z całego świata.

Jeśli dodać do tego, że spektaklom w Gardzienicach towarzyszą pieśni, filmy, wystawa multimedialna i teatralne jam session, a wszystko rozgrywa się w "filmowej” topografii siedziby teatru, to nie dziwi fakt, że do Gardzienic ciągną pielgrzymki widzów z całego świata. Jedni po wspaniały teatr, drudzy po spotkanie z guru Włodzimierzem, jeszcze inni po oczyszczenie od prozy życia. A, że Mistrz umiejętnie dozuje napięcie, na widowni można zobaczyć autentycznych maniaków teatru, celebrytów z najwyższej półki i znanych aktorów.

Piątkowy (17.06) pokaz inicjacyjny (Staniewski lubi to słowo) najnowszego spektaklu "Ifigenia w T…” według Eurypidesa to próba interpretacji kultu Ifigenii wśród Taurów, ludu zamieszkującego południowe wybrzeże Krymu.

Żyli z wojny i grabieży, swojej bogini Ifigenii składali ofiary z pojmanych na morzu Greków. – Ifgenię, charyzmatyczne dziewczę, najpierw cudownie ocalone w Aulidzie, spod noża własnego ojca, zgubioną dla Swoich, odnajdujemy wśród Obcych. Na antypodach ówczesnego, tzw. cywilizowanego świata. Spadła Taurom z nieba? Horrendum. A może, jak w wielu podobnych toposach, odbyła długą wędrówkę? – pyta Włodzimierz Staniewski, reżyser spektaklu.

W spektaklu wizerunek Ifigenii odbity w kamieniu spada z nieba. Jak czarny meteor. Historię jej wizerunku Staniewski przyrównuje do wizerunku Czarnej Madonny namalowanej na fragmencie stołu z Ostatniej Wieczerzy przez Łukasza Ewangelistę. – Madonna odbyła długą wędrówkę ze Świętej Jerozolimy, żeby znaleźć spoczynek i uwielbienie w naszych dzikich stronach – tłumaczy Staniewski.

Ze spektaklu na spektakl Włodzimierz Staniewski pokazuje inny świat. W najnowszym zderza Polskę spod krzyża z nowoczesną, zapędzoną Europą. Zderza po to, żeby pokazać nasz romantyzm. Polskę odmieńców wielkich i małych, dla których jeszcze wierność romantycznym ideałom się liczy. Te ideały dla dzisiejsze Europy są groteską.

Spektakle 17, 18 i 24 czerwca o godzinie 20 w Gardzienicach. Bilety w cenie 40-45 zł, rezerwacje: 81532 98 40 oraz na office@gardzienice.art.pl

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna