Teatr

Prowincjonalizm wiecznie żywy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 1 stycznia 2009, 15:05

Teatr Osterwy rozpocznie nowy rok od przypomnienia jednego ze swoich najlepszych spektakli ostatnich lat - "Niewolnice z Pipidówki”.

Scenariusz przedstawienia został oparty na tak samo zatytułowanej komedii Michała Bałuckiego, a także na wątkach z jego powieści "Pan Burmistrz z Pipidówki” oraz z opowiadań "Karykatury” i "Natręci”.

Powstała sztuka, która jest nie tyle komicznym obrazem małomiasteczkowych układów, gnuśności i kołtuństwa w ich dziewiętnastowiecznym wydaniu, co ponadczasową satyrą na szeroko rozumiany prowincjonalizm - także mentalny.

- Zrobiliśmy go dyrektorem, bo mu się... należało - mówi burmistrz miasteczka o pewnym nieudaczniku. Albo tak uzasadnia decyzję o awansie, podjętą pod wpływem żony i córki: - Skompromitowałem się dla świętego spokoju.

Czyż to nie przejaw umysłowej zaściankowości? Niestety, takie zacofanie mentalne na różnych szczeblach władzy umożliwia kariery przypadkowym ludziom i dziś. Dlatego Krzysztof Babicki, adaptując pipidówkową twórczość Bałuckiego, nie musiał stosować jakichś specjalnych trików, aby ją uwspółcześnić.

Zarazem w rękach lubelskiego scenarzysty i reżysera wątki i postacie przedstawione przez krakowskiego pisarza nie straciły nic ze swego humorystycznego charakteru. Mamy tu całą galerię barwnych i zabawnych typów ludzkich, nakreślonych karykaturalnie. Jest komizm sytuacyjny i komizm słowny.

W rozśmieszaniu widzów bardzo pomogła szefowi artystycznemu lubelskiej sceny dramatycznej kostiumolog Barbara Wołosiuk. Zaprojektowała stroje powalające szmirowatością. Na przykład szydełkowy żabocik na sukience w łączkę.

Wszystko, co wymyślili twórcy, znakomicie udźwignęli aktorzy, tworząc wyraziste i zabawne kreacje sceniczne. Szczególnie warto zobaczyć Jadwigę Jarmuł, która w roli burmistrzowej Katarzyny osiąga efekt komiczny grając na poważnie, i Henryka Sobiecharta, który rolą zabawnie zacinającego się służącego Walusia złamał swoje dramatyzujące emploi.

"Niewolnice z Pipidówki” powrócą na trzy wieczory. W piątek i sobotę o godz. 18 oraz w niedzielę o godz. 17. Bilety kosztują od 15 do 28 zł. Na piątkowy spektakl normalne bilety będzie można kupić po promocyjnej cenie 18 zł. Adres: ul. Narutowicza 17.

  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna