Wystawy

Kazimierz Dolny. Wystawa fotografii w Kamienicy Celejowskiej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 kwietnia 2013, 14:33

L. Gronowski - "Ciekawość"
L. Gronowski - \"Ciekawość\"

W niedzielę (14 kwietnia) o godz. 12:00 w Kamienicy Celejowskiej w Kazimierzu Dolnym odbędzie się wernisaż wystawy zatytułowanej "Ludwik Gronowski. Fotografie. Krzemieniec 1930-1939”.

Na wystawie zaprezentowane zostaną unikatowe, gdyż nielicznie zachowane do naszych czasów fotografie Ludwika Gronowskiego (1904-1945). Przedstawiają widoki przedwojennego Krzemieńca oraz liczne portrety osób z nim związanych.

– Dlaczego Gronowski? – Chcieliśmy nawiązać do kolonii artystycznej w Krzemieńcu – wyjaśnia Łukasz Rejowski z Muzeum Nadwiślańskiego – Kamienica Celejowska. – To był czas, kiedy niemal równolegle funkcjonowały kolonie w Kazimierzu Dolnym i w Krzemieńcu. Piękne położenie miasteczka, jego historia, środowisko intelektualne przyciągały artystów malarzy, fotografików. Wśród nich był Ludwik Gronowski.

Ludwik Gronowski był człowiekiem wielu pasji. Z jego inicjatywy powstała w Krzemieńcu Wołyńska Szkoła Szybowcowa słynna w całej Polsce. Tutaj kurs szybowcowy odbywała m.in. córka marszałka Józefa Piłsudskiego – Jadwiga Piłsudska. Był członkiem Krzemienieckiego Towarzystwa Fotograficznego, a jego fotografie już przed wojną znajdowały się w wielu galeriach i zbiorach prywatnych na świecie.

– To są fotografie inne niż Dorysa i Magierskiego – dodaje Łukasz Rejowski. – Gronowski eksperymentował ze światłem, robił fotografie o różnych porach dnia i roku korzystał z różnego oświetlenia. Jego ulubioną scenerią była przestrzeń pogrążona we mgle albo w padającym śniegu. Stwarzało to atmosferę trochę tajemniczą, niepokojącą, odrealniał świat, upoetyczniał go. Niezwykle ciepłe są fotografie z jego jedyną córką Hanią. Widzimy, jak ważna była dla niego rodzina, jak pięknie potrafił to zaprezentować.

Na wystawie zobaczymy ok. 100 unikalnych i pięknych zdjęć. Ekspozycja jest także kontynuacją wystawy Stanisława Magierskiego prezentującej fotografie lat 30-tych.

Zaprezentowane prace są czarno-białe, albo w sepii. Jak zauważył Łukasz Rejowski dopiero na takich zdjęciach widać niezwykły kunszt artysty. Wtedy nie było łatwo je zrobić tak, żeby były na prawdziwie wysokim technicznie i artystycznie poziomie. Fotograf musiał mieć doskonale opanowany warsztat, być niezwykle cierpliwym i wrażliwym. Na takich fotografiach znać każdy szczegół, nie są sztuczne, nie są retuszowane bo to od razu widać.

– Gdyby Gronowski żył dłużej byłby niekwestionowanym mistrzem fotografii – dodaje Łukasz Rejowski.

Niestety jego losy potoczyły się inaczej. W 1942 roku przedarł się przez zieloną granicę z Krzemieńca na Kielecczyznę, wstąpił do partyzantki. Ciężkie warunki doprowadziły do choroby w wyniku której zmarł w 1945 roku mając zaledwie 41 lat.

Fotografie udostępniła córka – Hanna Gronowska-Szaniawska.

Zapowiedzi wydarzeń z regionu znajdziesz na strefaimprez.pl
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

październik 2017
P W Ś C Pt S N
1
2345678
9101112131415
16171819202122
23242526272829
3031
CGK - aplikacja mobilna