Wystawy

Mezuza, tefilin i cicit. Wystawa o żydowskich znakach w Chełmie


"Ktokolwiek nosi cicit na swoim ubraniu, tefilin na swoim ciele i ma na swoich drzwiach mezuzę, ten niełatwo zgrzeszy.

Powyższą starą mądrość Talmudu Małgorzata Podlewska-Bem z muzeum chełmskiego wybrała na tytuł wystawy rozpoczynającej dwuczęściowy projekt, dotyczący znaków przynależności w judaizmie i chrześcijaństwie. Po cicicie, tefilinie i mezuzie (patrz ramka) przyjdzie kolej na prezentację antropologii krzyża.

Wystawa w muzeum wynika z zainteresowań jego pracowników kulturą żydowską. Już w 2010 r. przygotowali rozbudowaną prezentację zatytułowaną "Żydzi w Chełmie”.

- Przygotowana przez nas obecna propozycja ma służyć rozszerzeniu wiedzy na jeden wybrany temat - znaków przynależności - mówi Małgorzata Bem. - To kolejne przypomnienie, że w wielokulturowym Chełmie społeczność żydowska współistniała i odgrywała znaczącą rolę.

Na wystawie zebrano eksponaty pochodzące z różnych zbiorów muzealnych oraz współczesne judaika z prywatnej kolekcji pani Małgorzaty i jej męża Marka Bema, przez lata niezwykle skutecznego organizatora Festiwalu Trzech Kultur we Włodawie.

- Pracując jeszcze w Muzeum Pojezierza Łęczyńsko-Włodawskiego też przygotowywałam wystawę poświęconą żydowskim znakom - mówi pani Małgorzata. - Udało mi się wtedy pozyskać z różnych muzeów wiele niezwykle cennych, zabytkowych eksponatów. Zabrakło mi natomiast współczesnych obiektów. A że mąż akurat wyjeżdżał do Izraela, to poprosiłam go, aby kupił mi tam kilka mezuz. Słowa dotrzymał i pierwszą mezuzę otrzymałam od niego na urodziny.

Od tamtej pory Bemowie przy różnych okazjach wzajemnie obdarowywują się mezuzami. Pamiętają o nich także ich przyjaciele. Na przykład archeolog z Izraela, który zaangażował się w prace wykopaliskowe na terenie Byłego Hitlerowskiego Obozu Zagłady w Sobiborze przywiózł pani Małgorzacie mezuzę wykonaną z kamienia z pustyni Negev. Ona sama najbardziej lubi ceramiczną mezuzę, którą osobiście nabyła w pracowni artystycznej w Jerozolimie. Wiele innych kupiła w przysynagogalnych sklepikach w różnych miastach Europy i Afryki. A będąc w Warszawie nie może sobie odmówić odwiedzenia koszernego sklepu Adama Szyca.

- Nasza kolekcja liczy już ponad 50 eksponatów - mówi Podlewska-Bem. Obiecaliśmy sobie z Markiem, że w swoim czasie przekażemy ją do muzeum.

Pani Małgorzata dokładnie spenetrowała chełmskie kamienice, które przed wojną zajmowały rodziny żydowskie. Niestety przy drzwiach nie znalazła już ani jednej mezuzy. Na futrynach nie zachowały się nawet ślady, że kiedyś tam się znajdowały. Te z jej kolekcji wraz z pozostałymi wystawowymi eksponatami będą prezentowane w Muzeum Ziemi Chełmskiej do końca października.

Mezuza
W judaizmie mający wartość symboliczną, historyczną i religijną mały pojemnik wykonany z drewna, metalu lub szkła, zawierający zamknięty w rurkę zwitek pergaminu z naniesionymi dwoma fragmentami Tory. Mezuza zawieszana jest na futrynach lub odrzwiach domów religijnych żydów.

Tefilin
To dwa pudełka skórzane, zrobione z jednego kawałka skóry koszernego zwierzęcia, w których znajdują się zwitki pergaminu z zapisanymi cytatami z Tory. Przymocowuje się je do ramienia i czoła rzemieniami.

Cicit lub cyces
To element rytualnego stroju żydowskiego. Są to frędzle plecione z nitek i przywiązane do czterech rogów tałesu.
Czytaj więcej o: Chełm
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

CGK - aplikacja mobilna