Wystawy

Muzeum Lubelskie: Wystawa "W stronę Schulza"

Dodano: 25 listopada 2010, 12:53

Takiej kumulacji najlepszych nazwisk polskiej sztuki, takiej różnorodności technik, takiego tygla sztuk i takich klimatów nie było w Lublinie od lat.

To więcej niż wystawa. Ale nic dziwnego, bo w twórczości Bruno Schulza, któremu wystawa jest dedykowana – sen miesza się z jawą, rysunki stają się teatrem, teatr przechodzi w życie.

Już na wejściu na wystawę, rozlokowaną w kilku salach Muzeum Lubelskiego natkniecie się na kukły Janusza Wiśniewskiego z jego spektaklu "Koniec Europy”. Zaraz potem na repliki żydowskich macew, suknie Zofii de Ines i rysunki Schulza. Za chwilę wasze ucho wychwyci muzykę specjalnie napisaną na wystawę przez Jerzego Satanowskiego. Przez muzykę przebije się wspomnienie o Drohobyczu.

Dalej zaczyna się wędrówka po zaczarowanym świecie stworzonym przez Jerzego Kalinę, który zrobił wystawie teatralną scenografię. Na ścianach i na suficie rozwiesił obrazy. I podzielił największą salę na kwatery. Przechodząc z jednej kwatery do drugiej trzeba minąć zasłony całuny. Zmrużyć oczy, żeby zobaczyć "okaleczone dusze manekinów i zmysłowe strojnisie na drohobyckim wybiegu” – jak pisze Kalina w albumie do wystawy.

Wędrować trzeba wolno. – Poruszam się ostrożnie w teatrze mistrza, gdzie zacierają się kształty groteskowych postaci – mówi Kalina. Wędrować trzeba wolno, bo nieprędko zdarzy się taka kumulacja największych mistrzów rysunku, kostiumów, malarstwa czy teatru. Aż się wierzyć nie chce, że na żywo ogląda się prace Edwarda Dwurnika, Andrzeja Dudzińskiego, Rafała Olbińskiego, Franciszka Starowieyskiego, Franciszka Maśluszczaka, Allana Starskiego, Igora Mitoraja, Adama Myjaka, Tadeusza Kantora. I wielu, wielu innych.

Wystawa "W stronę Schulza” w Muzeum Lubelskim” wciąga jak narkotyk. Nic dziwnego, że ludzie przychodzą na nią po kilka razy. Jest w niej wiele niepokoju. I wiele erotyzmu. Z zakamarków zaklętych na wystawie sączy się jednak pragnienie życia. Pragnienie, które raz sięga śmierci, raz rozedrganego ciała, raz nieba.

Fantastyczna wystawa. Zobaczcie koniecznie.

Muzeum Lubelskie: W stronę Schulza

Wystawa jest elementem projektu "Lubelskie spotkania - W stronę Schulza”
Pomysłodawcami wystawy są Jan Bończa-Szabłowski, dziennikarz i krytyk teatralny, oraz Maciej Starczewski reżyser telewizyjny, dokumentalista. Do wystawy specjalną muzykę napisał Jerzy Satanowski. Narrację plastyczną wystawy w Muzeum Lubelskim opracował Jerzy Kalina. Kurator wystawy w Muzeum Lubelskim: Dorota Kubacka.
Wystawa jest czynna do 30 listopada.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

18-20 sierpnia
komentarze (0)0
polubienia (1)1
17-08-2017

18-20 sierpnia

CGK - aplikacja mobilna