sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Dom

Budować – tylko z czego?

Dodano: 27 lutego 2007, 15:17

Hossa na rynku budowlanym trwa w najlepsze. Rosną ceny mieszkań, domów, działek i materiałów budowlanych.

Oczywiście tych materiałów, które można kupić, bo w lubelskich sklepach próżno szukać wełny mineralnej do dociepleń zewnętrznych a ceramiczne pustaki ścienne schodzą na pniu.


Iwona Osadczuk z Lubina postawiła dom z pustaków ceramicznych trzy lata temu. Wtedy zakup materiałów budowlanych nie stanowił problemu. - Pamiętam, że czekałam kilka dni na cegłę, ale nie da się tego porównać do dzisiejszej sytuacji. Plany z ociepleniem domu muszę przesunąć na bliżej nieokreśloną przyszłość.
W firmie Famiko-Bud na wełnę mineralną "fasadówkę” czeka się pół roku. Podobne terminy obowiązują w pozostałych lubelskich sklepach. A ceny systematycznie rosną. - Dziś za metr kwadratowy wełny do dociepleń zewnętrznych trzeba zapłacić 45 złotych. To około 15 procent więcej w porównaniu do ubiegłego roku - mówi Sylwester Borkowski z działu budowlanego Famiko-Bud w Lubinie.
W dziale marketingu firmy Rockwool Polska - jednego z producentów wełny mineralnej - usłyszeliśmy, że przyczyną braków na sklepowych półkach jest ogromny ruch w budownictwie. - Fabryki pracują pełną parą ale i tak nie jesteśmy w stanie zaspokoić potrzeb rynku - powiedział nam jeden z pracowników firmy.
Popularna "dziurawka” czyli ceramiczny pustak ścienny, to kolejny materiał którego brakuje na rynku. W sklepie Stalmetu w Lublinie cegła trzydziestka na razie nie jest dostępna, można natomiast kupić nieco droższą dwudziestkę piątkę. Ale i tak warto się pospieszyć, bo od 1 marca planowana jest kolejna 10 proc. podwyżka. Teraz, w zależności od producenta za ten najczęściej stosowany materiał ścienny trzeba zapłacić od 4,15 do 6, 83 zł za sztukę.
To jednak nie koniec listy materiałów nie do kupienia. W kraśnickich cegielniach brakuje tradycyjnej cegły palonej, używanej m.in. do budowy fundamentów i wykańczania wnętrz. - Praktycznie co roku zapasów czerwonej cegły, którą wyrabia się ręcznie i tylko w sezonie letnim, wystarczało nam co najmniej do maja - mówi Maria Osiniak, która wraz z rodziną prowadzi dwie cegielnie - W tym roku od połowy stycznia nasze magazyny świecą pustkami.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!